P.I. Tchaikovsky: Guide To The Practical Study Of Harmony

opis bibliograficzny:
tytuł: Guide To The Practical Study Of Harmony
autor: Piotr Czajkowski (1840-1893)
objętość: 137 s.
wydawca: Dover
data i miejsce wydania: New York, 2005


wprowadzenie

Książkę zakupiłem przypadkiem i w śmiesznie niskiej cenie (z uwagi na drobne zagięcie okładki – defekt niezauważalny). A lektura okazała się z rodzaju tych, co to otwierają szerzej oczy!

Fakt obcowania z książką Rosjanina, wydaną po angielsku według translacji niemieckiej (z początku XX wieku) zakrawa na żart. Ciekawym artefaktem są wybrane przykłady muzyczne oznaczone nicht gut – co prawdopodobnie jest nieprzyuważonym błędem redakcyjnym. I byłby to chyba jedyny „zarzut” względem lektury.

omówienie

Skoro ponarzekałem, czas wypunktować zalety, a tych tu nie brakuje. Przede wszystkim książka napisana jest bardzo ładnym językiem, zawiera ciekawe analogie i plastyczne porównania. Nie wiem, czy to zasługa samego Czajkowskiego, czy też może któregoś z redaktorów (niemiecki lub angielski), ale to sprawa drugorzędna.

Zgodnie z tytułem, książka ma dać wskazówki, jak należałoby się zabrać za naukę harmonię w ujęciu praktycznym. Trzeba przyznać, cel został zrealizowany.

W dziele tym uderza wizja harmonii jako przedmiotu praktycznego. Autor bardzo często wskazuje na te zagadnienia, których niepodobna pominąć w trakcie nauki. Czytając książkę, co chwilę sięgałem po pióro i czyniłem sobie drobne notatki. Co rusz zwracałem uwagę a to na ładne słownictwo, a to na ciekawe uwagi merytoryczne, a to na oryginalne przykłady nutowe.

W moich notatkach pojawiło się wiele wykrzykników wskazujących na istotę poruszanych zagadnień. A ponieważ sama lektura jest bardzo pouczająca, zamiast psuć całościowy obraz swoimi przemyśleniami, wskażę tu jedynie najistotniejsze ciekawostki:

  • PIĘKNO HARMONII tkwi w: 1) płynności połączeń/prowadzenia głosów, 2) eufonicznym brzmieniu, 3) niezależności głosów, 4) prostocie środków
  • zezwala na dwojenie każdego składnika w akordzie (kompozytorom, osobom bieglejszym), ale nakazuje przestrzeganie znanych reguł osobom uczącym się i mniej wprawnym: „zdolny uczeń niech podąża za sercem, uczeń mniej zdolny – za regułami”
  • poleca sprawdzać słuchowo połączenia akordów przy instrumencie oraz robić sobie tabele połączeń: „nie zniechęcać się, kiedy trzeba będzie wypisać 120 różnych połączeń”
  • kwinty i oktawy równoległe są zabronione tylko w stylu ścisłym
  • podkreśla, że tercja T to też dźwięk prowadzący (względem S)
  • nie poleca stosowania przewrotów D(9>) (z prymą)
  • D9> bez prymy brzmi piękniej, gdy dysonanse są przygotowane
  • wprowadza czwartą regułę użycia akordu w II przewrocie: kiedy trzy górne głosy pozostają na swoim miejscu (i tworzą opóźnienie)
  • wskazuje konieczność zachowania odpowiednich proporcji między współbrzmieniami konsonansowymi i dysonansowymi
  • porusza kwestię akordów przejściowych, będących rezultatem logicznego prowadzenia głosów
  • omawia akordy ze zwiększoną sekstą: It6+, Fr6+, Ger6+, wskazuje ich przynależność do D oraz radzi, jak uniknąć kwint równoległych przy rozwiązaniu tego ostatniego
Na koniec – najgenialnieszy cytat, wyrażający kwintesencję sztuki harmonicznej:
mistrz harmonii