harmoniczne międzystrefy

Ostatni wpis o relacjach wśród akordów wyjaśnił powiązania (stosunki) między akordami.

Korzystając z materiałów podesłanych przez jednego z Czytelników (za co serdecznie dziękuję!), chcę dziś podzielić się ciekawym ujęciem systematyki akordowej. Otrzymałem niedawno notatki śp. prof. Antoniego Zoły, który prowadził zajęcia z harmonii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

 

stosunki i relacje…

Najsilniejszy związek między akordami to relacja tercji. Akordy mają wówczas po dwa dźwięki wspólne. Jest to jednocześnie stosunek paraleli, jaki zachodzi między funkcją główną a zastępującym ją akordem pobocznym.

Istnieje także pokrewieństwo kwintowe – słabsza relacja – w której akordy mają po jednym dźwięku wspólnym.

 

akordy poboczne

Trójdźwięki II, III, VI i VII stopnia określamy za pomocą symbolu wskazującego wspomniany stopień skali oraz funkcji, z którą akord ten ma najsilniejszy związek, czyli największą ilość dźwięków wspólnych.

I tak, dla akordów III i VI stopnia będą to aż dwie funkcje główne:

trójdźwięki III i VI stopnia

Dla pozostałych zaś stopni standardowo wyznacza się pokrewieństwo z jedną tylko funkcją:

  • trójdźwięki II stopnia pełnią funkcję subdominantową,
  • trójdźwięki VII stopnia to odmiany dominantowe.

Każda zaś funkcja główna ma dwa akordy zastępcze:

funkcje główne i poboczne
funkcje główne i poboczne

 

międzystrefy

I tak oto dochodzimy do clou dzisiejszego wpisu.
Co da się zaobserwować na powyższym przykładzie graficznym, istnieją takie akordy, które można interpretować jako należące do dwóch funkcji. Występują więc one pomiędzy dwiema odrębnymi strefami energetycznymi (harmonicznych napięć i odprężeń).

Ciekawe ujęcie zagadnienia znalazłem w notatkach prof. Antoniego Zoły, który wspomniane międzystrefy przedstawił następująco:

międzystrefy według Antoniego Zoły

Miejsca obejmujące obszar zachodzący między dwiema funkcjami obejmują po dwa akordy. Strefy wpływów TS oraz TD wskazują znane funkcje akordów. Jednak analiza przenikania się obszarów SD wprowadza nowe ujęcie: prócz akordów pochodnych od SII oraz od DVII pojawiają się kwintowe relacje (o jednym dźwięku wspólnym), występujące między SSVII oraz DDII.

Profesor Antoni Zoła wyjaśnia:

Według teorii funkcyjności absolutnie rozdzielne są tylko funkcje: toniczna na I stopniu, subdominantowa na IV stopniu i dominantowa na V. Pozostałe mieszczą się w międzystrafach, czyli należeć do toniki lub subdominanty, toniki lub dominanty, subdominanty lub dominanty. Takimi akordami są:

  • trójdźwięk na VI stopniu, który może być TVI lub SVI,
  • trójdźwięk na III stopniu, który może być TIII lub DIII,
  • trójdźwięk na II stopniu, który jest SII, ale może czasem pełnić funkcję dominantową,
  • trójdźwięk na VII stopniu, który może być DVII lub SVII.

 

Sikorski i inni

O ile wykładnię SVII można znaleźć w niektórych podręcznikach (m.in. u Kazimierza Sikorskiego), o tyle powiązanie akordu II stopnia z D stanowi novum.

Przyznać trzeba, że skoro w trójdźwięku VII stopnia pojawia się jeden dźwięk pochodzący od S, który pozwala przypisać mu funkcję subdominantową, to na tej samej mocy w akordzie II stopnia można widzieć pochodną D.

Co więcej, wie o tym każdy jazzman, który akord Des (°SII↓ w tonacji C-dur) zinterpretuje jako substytut dominanty nonowej (des-f-asg-h-dfas).

Ale to już opowieść spod innej gwiazdy

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *