przewroty (V)

Kontynuacja sagi przewrotowej.

Zajmiemy się akordem w IV przewrocie, czyli opartym na nonie. Będziemy mieć z nim do czynienia przede wszystkim w przypadku dominanty nonowej. Czy da się tę materię okiełznać?

Opowieść będzie dość zwięzła, ale jednak ciekawa…

 

IV przewrót

Żeby móc akord wywrócić aż cztery razy, musi on zawierać aż pięć różnych składników. Czwarty przewrót to postać oparta na nonie. Obie te przesłanki sprawiają, że ze współbrzmieniem tym mamy do czynienia stosunkowo rzadko. Tym lepiej więc powinniśmy znać okoliczności jego wykorzystania, by umiejętnie z nich skorzystać, gdy nadejdzie czas…

Jak się przed chwilą rzekło, pięciodźwięki w IV przewrocie oparte są na nonie. Podstawową więc formą akordu będzie dominanta nonowa, D9, będąca wzorem dla innych współbrzmień o takiej samej ilości składników. Aby więc zrozumieć kwestię jego użycia, należy odwołać się do zasad rządzących rozwiązaniem D9. Te przedstawiłem w ⇒ osobnym artykule; tu zaś garść najważniejszych faktów.

 

istota pięciodźwięku nonowego

Pięciodźwięk nonowy buduje się przede wszystkim na V stopniu gamy – pełni dlatego funkcję dominantową. Ostatni składnik, nona, to VI stopień gamy, który – w zależności od odmiany gamy – może być wielka lub mała:

Niezależnie od rozmiaru, nona rozwiązuje się ruchem opadającym o sekundę.

Wyróżnione kolorem składniki tworzą szereg dysonansów i wymagają odpowiedniego rozwiązania: nona oraz septyma opadają o sekundę, tercja zaś – jako dźwięk prowadzący – postępuje o sekundę małą w górę.

D9 wraz z przewrotami prezentuje się następująco:

I już nawet z tak niepozornej grafiki można wyciągnąć ciekawe wnioski:

  1. Nona to składnik przekraczający oktawę.
  2. Przeniesienie prymy oktawę w górę tworzy sekundową zbitkę dźwięków: 8-9.
  3. Interpretując przeniesioną prymę jako prymę, nona jawi się jako sekundadźwięk obcy.
  4. W ostatnim przykładzie dźwięk g został przeniesiony aż o dwie oktawy, żeby najniższym dźwiękiem była nona, a nie pryma (por. punkt 1).

Z powyższego płynie ważny wiosek: nona akordu musi znajdować się zawsze nad prymą i w odległości co najmniej nony od niej. Każde inne ustawienie akordu powoduje jego złe brzmienie.

A jeśli uświadomimy sobie fakt, że akord jest pięciodźwiękiem, i że w harmonii posługujemy się opracowaniem czterogłosowym, to dopełnimy obrazu „problematyczności” tego współbrzmienia.

 

’nie taki D9 straszny…’

Na potrzeby układu czterogłosowego z dominanty nonowej usuwa się jeden składnik – ten, o najmniej istotnym znaczeniu. D9 funkcjonuje więc jako akord bez kwinty lub bez prymy. W obu formach akordu zachowane pozostają najistotniejsze składniki, wprowadzające napięcie:

 

Restrykcje dotyczące akordu zawierającego prymę – to jest: warunek, by nona znajdowała się zawsze nad prymą – uniemożliwiają użycie nony w basie. Akord ten nie ma więc IV przewrotu. Usunięcie zaś na potrzeby układu czterogłosowego kwinty skutkuje brakiem II przewrotu.

D9 występuje więc w bardzo ograniczonej liczbie układów. A w perspektywie wykorzystania IV przewrotu akord z prymą nie ma zastosowania.

 

IV przewrót = D9(>) bez prymy

W przeciwieństwie do akordu z prymą, D9(>) 1   nic nie ogranicza.

Usunięcie prymy, 'skonfliktowanego’ z noną składnika, odblokowuje niedostępne dotąd możliwości układu. Innymi słowy: w tym przypadku akord możemy ustawić na nonie, a więc w IV przewrocie.

Pamiętając, że nona zawsze rozwiązuje się ruchem o sekundę w dół, następuje po niej T w II przewrocie. Rozwiązania zwodnicze, choć możliwe, skutkują mniej oczywistym brzmieniowo następstwem. Wymagają one jednak umiejętnego poprowadzenia głosów celem uniknięcia typowych błędów harmonicznych.

 

Wykorzystując w harmonizacji D9 1   należy uważać, aby nie poprowadzić głosów w równoległych kwintach. Niebezpieczeństwo występuje jedynie wówczas, kiedy nona jest wielka i występuje nad kwintą.

I tu z pomocą przychodzi IV przewrót D9. Posadowiwszy akord na nonie, kwinta musi znaleźć się w jednym z trzech głosów górnych. Powstały wówczas między nimi interwał kwarty czystej nie grozi równoległym postępem głosów.

Na koniec już, rozważania warto uzupełnić tym, że nonę znajdującą się w basie można interpretować jako dźwięk obcyopóźnienie od góry prymy akordu (przez sekundę).

Brzmienie obu akordów jest wprawdzie identyczne, choć występują tu subtelne różnice.
Po pierwsze: interpretując akord jako D7 z dźwiękami obcymi nie ma mowy o wykorzystaniu IV przewrotu. Po drugie: dźwięk obcy należy rozwiązać. Po rozwiązaniu takiego współbrzmienia może nastąpić T w postaci zasadniczej lub w II przewrocie, jak również inne rozwiązanie (zwodnicze).

 

podsumowanie

W jednym z dawnych podręczników do nauki harmonii znajdziemy słowa:

Umiejętne użycie akordów stanowi naukę harmonii.Władysław Żeleński (1837-1921)

Z powodzeniem można by ten cytat zastosować w odniesieniu do akordów w przewrotach. To bodaj najprostszy środek urozmaicenia brzmienia. Oparcie współbrzmień na kolejnych składnikach pozwala dobrać najwygodniejszą postać dla danego kontekstu harmonicznego. Korzyści płynące ze stosowania przewrotów poprawiają w pierwszym rzędzie brzmienie basu, będącego fundamentem konstrukcji.

Podobnie jak ziemia służy za podstawę innym elementom, tak też i bas ma właściwości utrzymywania, ustanawiania i utwierdzania pozostałych głosów. Jest on tym samym podstawą i fundamentem harmonii, przez co jest określany jako bas, czyli podstawa i ostoja.Gioseffo Zarlino (1517?-1590)
Brzmienie harmonizacji zależy od dobrego basu. A ułożenie płynnej i przemyślanej melodii basowej jest prawdziwą sztuką.Karl Merz (1834-1890)

Umiejętny dobór akordów oraz ich przewrotów może być wyznacznikiem poziomu zaawansowania w harmonii. Do celu tego należy dążyć nieustannie i wręcz asymptotycznie, włączając kolejno poznawane środki i rozwiązania.

Nad mistrzostwem w tym względzie trzeba pracować cierpliwie i wytrwale.
Ale drobny nawet sukces, uważam, jest w stanie zrekompensować wszelki wysiłek i trud.
Smak wygranej jest słodki i trwa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *