elementy dzieła muzycznego (IV)

Mamy już omówione wszystkie wyznaczniki muzycznego utworu.
Przejdziemy zatem do rozprawienia się z fakturą.
A przy tej okazji podsumujemy dotychczasowe wiadomości…

 

FAKTURA

Było już o tym nie raz, ale dla pewności powtórzmy: faktura nie należy do elementów dzieła muzycznego. Jest poniekąd ich pochodną – każdorazowe ich połączenie stanowi jakąś hipostazę, postać utworu – unikalne, jednorazowe ukształtowanie konkretnego dzieła.

„Faktura” jest terminem wieloznacznym – w zależności od kontekstu określa:

  1. ogólny sposób prowadzenia „narracji muzycznej”,
  2. charakterystyczne zwroty, właściwe poszczególnym instrumentom,
  3. jakość brzmienia i zróżnicowanie obsady,
  4. stosunek melodyki do harmoniki.

 

muzyczna narracja

Jest to analogia względem podstawowego podziału melodyki: sposób kształtowania utworu może być wygodny do wykonania głosem lub łatwiejszy do wykonania na instrumencie. W pierwszym wypadku mamy do czynienia z fakturą wokalną, w drugim – z instrumentalną.

Pamiętajmy, że podobnie jak w podziale melodyki, nie jest to określenie muzycznych środków wykonawczych, czyli obsady.

Oto porównanie cech faktury wokalnej i instrumentalnej:

FAKTURA
wokalna:
instrumentalna:
odpowiedni (wygodny) ambitus melodii,stosunkowo duży ambitus melodii,
przewaga kroku sekundowego nad skokami,liczne skoki w melodii,
głosy prowadzone melodyjnie,(skrajne) zmiany rejestrów,
unikanie niewygodnych interwałów
(np. zwiększonych, septym, złożonych),
wykorzystanie niewygodnych interwałów
(np. zwiększonych, septym, złożonych),
mniejsza ruchliwość melodyczna melodii
(typ melodyki deklamacyjnej lub kantylenowej)
znaczna ruchliwość melodyczna melodii
(typ melodyki figuracyjnej lub ornamentalnej)

figury melodyczno-rytmiczne

Istnieją takie instrumenty, na których technika gry jest unikalna: niemożliwa do „podrobienia” na innym. Przykładowo: melodię przeznaczoną dla oboju można bez problemu wykonać na fortepianie, ale oboista nie wykona na swym instrumencie pełnego akompaniamentu fortepianowego. Mamy tu więc daleką analogię względem niektórych oznaczeń artykulacyjnych.

Pisząc więc utwór na taki instrument, kompozytor może wykorzystać charakterystyczne figury melodyczno-rytmiczne, aby wyzyskać maksimum ekspresji.

Do instrumentów o unikatowym sposobie prowadzenia zaliczyć można między innymi fortepian, skrzypce, harfę (stąd → arpeggio), a także: chór czy orkiestrę.

faktura fortepianowa (F. Wesołowski, Materiały do ćwiczeń harmonicznych, Kraków 1996, s. 12)
faktura skrzypcowa
faktura chóralna
czterogłosowa faktura chóralna

ujęcie estetyczne

Uwzględniając jakość brzmienia i zróżnicowanie obsady, możemy wyróżnić:

  1. fakturę homogeniczną 
    = jednorodna obsada, mało zróżnicowane brzmienie
    (np. chór męski, kwartet smyczkowy)
  2. fakturę poligeniczną 
    = niejednorodna obsada, zróżnicowane brzmienie
    (np. orkiestra dęta, chór mieszany)

relacje melodyki i harmoniki

I wreszcie faktura to także sposób połączenia w utworze melodyki z harmoniką (melodiiakompaniamentu). Jest to bodaj najpopularniejsze rozumienie tego terminu. Istnieją trzy takie relacje:

FAKTURA
monofonia:
homofonia:
polifonia:
brak akompaniamentu
jedna główna melodia;
akompaniament podrzędny
współbrzmienie kilku niezależnych,
jednakowo ważnych melodii

 

Obok nich, choć zdecydowanie rzadziej, funkcjonują ukształtowania pośrednie – mówimy wtedy o homofonizacji lub polifonizacji. To chwilowa zmiana typu danej faktury.

Przykładem homofonizacji mogą być ostatnie takty kody fugi (utworu polifonicznego):

 

polifonizacją mamy do czynienia w utworach homofonicznych. Tu początkowy fragment Mazurka cis-moll, op. 50 nr 3 F. Chopina:


epilog

I tak oto kończy się nasza eksploracja świata elementów dzieła muzycznego. Dużo treści, dużo wrażeń i ogromny potencjał…

Aby jednak skorzystać z takiej dawki wiedzy, zachęcam do podjęcia lekkostrawnych ćwiczeń. Zakładam, że czytający te słowa od czasu do czasu słucha jakiejś muzyki – choćby i rozrywkowej. Warto zastanowić się wówczas nad typem melodyki. Interesująca będzie próba określenia rytmiki (zakładam, że ustalona, ale która?). A co powiemy o harmonice? Jeśli utwór rozrywkowy, możemy wszak mieć do czynienia z innym systemem dźwiękowym, niż dur/moll (może pentatonika?) No i jaka jest faktura utworu?

Te i inne pytania stawiam niezobowiązująco. Nie będę też sprawdzać udzielonych odpowiedzi. Ale okazać się może, że taka właśnie forma ćwiczeń pomoże lepiej zrozumieć dany utwór i jeszcze bardziej docenić jego walory.

Tego w każdym razie życzę! 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *