trójdźwięki poboczne

Zapraszam na ostatni w tym roku szkolnym blok dedykowany zagadnieniom harmonicznym: będzie to utrwalenie wiadomości o akordach pobocznych.

W cotygodniowych odstępach czasu podrzucać będę elementarne zadania doskonalące nazywanie i budowanie trójdźwięków na II, III, VIVII stopniu.

Sądzę, że będzie to pożyteczne repetytorium!

 

przypomnienie — funkcje główne

Podstawę współbrzmień w każdej tonacji stanowią funkcje główne, czyli triada harmoniczna. Mieszą się w niej wszystkie dźwięki danej gamy, dzięki czemu można nią zharmonizować, choć w prosty sposób, dowolną melodię.

Są to akordy budowane na I, IVV stopniu, także w odmianach majoru i minoru. Wprowadzenie zmian na VI i VII stopniu nie niweczy roli triady harmonicznej; wręcz przeciwnie — pozwala uzyskać szerszą paletę barw.

Wyjątkiem jest jedynie °D, akord pozbawiony dźwięku prowadzącego, który nie wykazuje wyraźnych tendencji do rozwiązania na akord I stopnia. Brzmieniowość jego jest jednak niezaprzeczalnie unikalna.

Rozszerzona więc triada prezentuje się następująco:

Szybkie i sprawne budowanie triady harmonicznej warunkuje opanowanie nazewnictwa akordów pobocznych.

 

akordy poboczne

Obok funkcji głównych istnieje jeszcze cały zbiór innych akordów. Nie mają one aż tak fundamentalnego znaczenia, jak trójdźwięki triady; są więc zwane akordami pobocznymi. To współbrzmienia budowane na II, III, VI i VII stopniu i mają dwojakie znaczenie:

  1. Jako akord zastępczy — użyty zamiast funkcji głównej, np. celem uniknięcia błędu lub wprowadzenia akordu o mniej zdecydowanym brzmieniu.
  2. Jako akord samodzielny — rozumiany jako odrębna jednostka kolorystyczno-harmoniczna.

Kontekst ten decyduje o kwestiach technicznych, a zwłaszcza o dwojeniu składników. Funkcyjnie zaś, zarówno trójdźwięk zastępczy, jak i samodzielny, opisuje się identycznie. A to właśnie nazewnictwo akordów pobocznych zdaje się sprawiać najwięcej problemów.

 

nazewnictwo

Akord poboczny wiążemy zawsze z którąś z funkcji głównych.
Przejmuje on jej funkcję, czyli niejako występuje w jej roli (zastępstwie). W oznaczeniu funkcyjnym więc nie określamy trybu akordu pobocznego, lecz wskazujemy:

  1. na którym stopniu zbudowano trójdźwięk — za pomocą cyfr rzymskich,
  2. pozostały materiał dźwiękowy, będący dźwiękami wspólnymi z funkcją główną.

O ile w przypadku funkcji głównych symbol wskazywał tryb akordu (np. moll-subdominanta to akord molowy), o tyle w przypadku akordów pobocznych, ich tryb wynika z korelacji obu komponentów.

Inaczej rzecz ujmując, przykładowa ºTVI oznacza dosłownie: „akord budowany na VI stopniu, zawierający dźwięki moll-toniki” (a nie: „molowy akord na VI stopniu”).

Ta „nieintuicyjność” nazewnicza jest początkowo dość problematyczna.
I temu właśnie mają służyć przygotowane zadania: będziemy starać się prawidłowo nazwać akord poboczny lub też zbudować go wedle danych oznaczeń funkcyjnych.

Jeśli potrzeba dokonać powtórzenia wiadomości, polecam lekturę zaktualizowanego niedawno artykułu o akordach pobocznych, dostępnego ⇒ pod tym linkiem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *