M. Aleksadrowicz: Teoria harmonii Jeana Ph. Rameau

opis bibliograficzny:
tytuł: Teoria harmonii Jeana Ph. Rameau: Traité de l’harmonie (1722). Nouveau systême de musique théorique (1726)
autor: Miłosz Aleksandrowicz
objętość: 455 s.
wydawca: Wydawnictwo KUL
data i miejsce wydania: Lublin 2014


 

wprowadzenie
Jean Philippe Rameau

„Postaci ani dorobku Jeana Philippe Rameau (1683-1764) nikomu przedstawiać nie trzeba…” Tak chciałoby się rzec, jednak byłaby to niezupełna prawda. I chociaż wkład Rameau w rozwój myśli harmonicznej systemu dur-moll jest niepodważalny, dla wielu jest to postać nieznana.

Podobnie sprawa ma się z jego piśmiennictwem. Wspomniany traktat o harmonii – będący nie pojedynczym dziełem, a raczej stopniowym dochodzeniem do ’pełni objawienia prawdy harmonicznej’ – wielu uważa za dzieło przełomowefundamentalne. Mało kto jednak miał okazję pochylić się nad nim i poznać myśl organisty, ojcem harmonii uznawanego. (Również i piszący te słowa jeszcze do niedawna zaliczał się do tego nieszczęsnego grona ignorantów niezawinionych…)

Szczęśliwie jednak w 2014 roku wydawnictwo KUL udostępniło zainteresowanym pracę Miłosza Aleksandrowicza, który nie tylko przybliżył myśl teoretyczną Rameau, ale dokonał polskiego przekładu traktatu. Równo dziesięć lat temu ukazała się translacja dwóch pierwszych ksiąg, a w roku 2022 — księgi III i IV [⇒ zobacz tu].

 

omówienie

Omawiając wspomniane tłumaczenie księgi III i IV, które jako pierwsze wpadło mi w ręce, pokusiłem się o stwierdzenie, że to lektura obowiązkowa. Nie inaczej jest tym razem. Co więcej: powiedziałbym, że o wiele większy pożytek zapewni chronologiczne poznanie dzieła.

Pracę Miłosza Aleksandrowicza otwiera omówienie wczesnych traktatów kompozytora, poprzedzone przedstawieniem skróconego życiorysu Rameau. Można odnieść wrażenie, że fakty te nie zostały zebrane jedynie w celu spełnienia wymogów rzetelnej pracy naukowej, ale – przede wszystkim – pomagają ujrzeć Dzieło i Twórcę w odpowiedniej perspektywie.

J. Ph. Rameau: Traité de l’harmonie

Zasadniczą część pracy zawiera omówienie fundamentów teorii harmonii Rameau, w którym mamy okazję poznać główne założenia myśli teoretycznej. Wykład poparty jest nie tylko stosownymi wyjaśnieniami (z uwagi na specyficzny, niekiedy mało precyzyjny język Rameau), czy bogatymi ilustracjami nutowymi, ale zawiera także liczne odniesienia do ówczesnego piśmiennictwa. Tak zarysowana perspektywa pozwala tym bardziej docenić wkład skromnego organisty z Clermont, który – wychodząc od prostych proporcji matematycznych – dostrzegł nieprzyuważone dotąd zależności regulujące zasady muzyki.

Na blisko pięćdziesięciu stronach (s. 42-93) obcujemy z intelektualnym gigantem, którego praktyka, intuicja i szósty zmysł sprowokowały do obwieszczenia światu swych przemyśleń. Zanurzamy się w ogólne zagadnienia i pojęcia takie jak:

    • matematyczne podstawy systemu harmonicznego,
    • znaczenie i rola dźwięku fundamentalnego,
    • ówczesną systematykę konsonansów i dysonansów,
    • istotę skali majorowej i minorowej,
    • znaczenie funkcyjności akordów,
    • przełomowe spostrzeżenia odnośnie do centrum tonalnego.

Zdaję sobie sprawę, że tak lapidarny wykaz treści nie oddaje istoty fascynującego świata ewoluujących zasad muzyki. Bo czyż uwierzyłby kto, że dla muzyków pokolenia Rameau w przewrotach trójdźwięków (np. c-e-g, e-g-c oraz g-c-e) widziano kompletnie różne akordy? Albo że pryma nie miała prawa być konsonansem? Gorąco zachęcam do lektury: te i wiele innych ciekawostek znajdziemy przedstawione dokładnie, choć nie stanowią one meritum wykładu.

Pogłębieniem naukowej refleksji jest przeniesienie wypracowanych definicji na grunt praktyczny.
I znowuż: bogato zilustrowane i ciekawie wyjaśnione zostały zagadnienia będące kwintesencją harmonii – czyli wyrażające się we współbrzmieniach. Znajdziemy tu opis:

    • konstrukcji akordów i ich przewrotów,
    • kadencji, jako nadrzędnej struktury funkcyjnej,
    • systemu basu fundamentalnego (nie mylić z basem cyfrowanym),
    • modulacyjności, czyli tego wszystkiego, co określa daną tonację.

Doskonałym wręcz podsumowaniem jest ukazanie innowacyjności pomysłów Rameau na tle ówczesnego rozwoju teorii muzyki. Nie muszę chyba dodawać, że największą wartość przedstawiały cytaty, a niekiedy całe passusy, trudnodostępnych prac teoretycznych i filozoficznych różnych autorów.
Rozprawę Miłosza Aleksandrowicza polecam więc każdemu, kogo pociąga filozofia teorii harmonii i jej ewolucja.

Jean Philippe Rameau

…I można by w tym miejscu postawić kropkę i uznać, że omówienie zostało dokonane.
Nic bardziej mylnego!

O ile zasadnicza część stanowi wystawną ucztę intelektualną, o tyle dodatek – tłumaczenie tekstów źródłowych – jest wybornym deserem!

Jak nic nie zastąpi doświadczenia „z pierwszej ręki” w smakowaniu wyśmienitych potraw, tak też próba opisania bogactwa cytatów z Mistrza Rameau, musi spełznąć na niczym. Wynotowałem sobie ich imponującą ilość, a ich głębia wymagałaby chyba przedstawienia w osobnej rozprawie. Wykrzykniki (pojedyncze, podwójne, a wreszcie: potrójne czy nawet pogrubione) – co rusz kreślone w notatkach – zdają się tę tezę potwierdzać.

Oczywista, że to rzecz gustu i sprawa subiektywna. Jednak niechże mimo tego, będzie to gorąca zachęta, owiana nutą słodkiej tajemnicy, do Twojej osobistej lektury, czytelniku! Jestem pewien, że po jej ukończeniu zupełnie inaczej spojrzysz na kwestię harmonii…

To zasługa Jean Philippe Rameau. Zaś wobec ogromu pracy nad tłumaczeniem, wyjaśnieniem oraz uprzystępnieniem nieosiągalnego większości śmiertelnikom traktatu o harmonii, panu Miłoszowi Aleksandrowiczowi — wdzięczne chapeau bas!