akordy seksty zwiększonej (II)

Eksplorujemy świat akordów zwiększonej seksty.

Dziś artykuł poświęcony pierwszemu współbrzmieniu z tej grupy – akordowi włoskiemu. Poznamy jego genezę, istotę harmoniczną oraz typowy kontekst użycia.

Invito cordialmente — serdecznie zapraszam.

 

akord włoski

No dobrze, wyjaśnijmy to sobie raz a porządnie: akord włoski nie ma NIC wspólnego z Italią: nie wymyślono go we Włoszech, ani nie jest współbrzmieniem charakterystycznym dla muzyki Półwyspu Apenińskiego. Skąd więc wzięła się ta nazwa?

Otóż ustaliła się ze względu na brzmienie akordu. Podobnie zresztą jak zdarza się czasem usłyszeć, że „utwór w tonacji molowej jest smutny…„. Spośród wszystkich akordów zwiększonej seksty, trójdźwięk It6+,  brzmi łagodnie, miękko, pastelowo. Cechy te skojarzono z nazwą i tak oto zrodziło się określenie: akord włoski (Italian sixth).

Ciekawsza jest jednak moim zdaniem geneza akordu – wszak nie jest naturalnie występującym współbrzmieniem. Teoria harmonii upatruje jego początków w kontrapunktycznym prowadzeniu(niezależnych od siebie) głosów.

Trójdźwięk więc pojawił się jako współbrzmienie przypadkowe, lecz z czasem zyskał uznanie, a w konsekwencji: samodzielność i tożsamość (nazwę).

za: E. Aldwell, C. Schachter, A. Cadwallader, Harmony and Voice Leading, Boston 2011, s. 561

 

budowa

Jak się rzekło na wstępie, akord należy do współbrzmień alterowanych.
Powstał z ewolucji moll-subdominanty, w której podwyższono prymę. Zabieg ten, alterowanie poszczególnych składników, chętnie stosują kompozytorzy, nadając im dzięki temu określony kierunek rozwiązania. W praktyce zawęża to ilość potencjalnych rozwiązań takiego akordu, wymuszając niejako odpowiednie następstwo.

W trójdźwięku tym występują aż dwa dźwięki prowadzące:

  • pryma – która musi rozwiązać się w górę,
  • tercja – która dąży o sekundę w dół.

Wynika stąd, że jedynym najbardziej odpowiednim do zdwojenia składnikiem jest kwinta akordu. Jednak również i ona wymaga ostrożności. Rozwiązując taki akord, oba podwojone dźwięki należy przemieścić odmiennie, zabezpieczając się tym samym przed popadnięciem w błąd równoległości.

Najwygodniej jest więc jeden z podwojonych składników pozostawić w miejscu, bądź poruszyć się dwoma. Otrzymamy wówczas takie następstwo:

 

Akord zwiększonej seksty zawdzięcza nazwę interwałowi powstającemu z odpowiedniego ułożenia składników. Chodzi mianowicie o jego pierwszy przewrót, kiedy to między najniżej umieszczona tercją i alterowaną prymą w głosie najwyższym powstaje interwał seksty zwiększonej. Stąd też zwykło się oznaczać akord jako ’6+’ (pochodna basso continuo).

Obok najbardziej typowej postaci akordu – pierwszego przewrotu – do dyspozycji mamy zarówno postać zasadniczą, jak i drugi przewrót. Funkcyjne oznaczenia działają analogicznie względem znanych nam zasad harmonii, jednak w literaturze anglojęzycznej spotkać możemy następujące symbole:

literatura muzyczna

W utworach muzycznych akord występuje stosunkowo często. I choć zawiera dźwięki alterowane, niekoniecznie jest to repertuar późnoromantyczny.

Skoro pochodzenie swe czerpie z kontrapunktycznego prowadzenia głosów, znajdziemy go już w utworach barokowych, na przykład u Händla:

G. F. Händel, Izrael w Egipcie, „And Israel Saw(t. 8-11)

 

Fragment V Symfonii Beethovena to bodaj jeden z najsłynniejszych przykładów użycia It6+:

L. van Beethoven, V Symfonia, cz. I Allegro con brio (t. 18-24)

 

Z epoki romantycznej można wskazać choćby Zimowy poranek – miniaturę Piotra Czajkowskiego, w którym akord włoski otwiera utwór:

Czajkowski, Album dla młodzieży (op. 39) nr 2: „Zimowy poranek” (t. 1-4)

 

wnioski

Uważna analiza zamieszczonych powyżej przykładów ukazuje typowy kontekst występowania akordu włoskiego.

Trójdźwięk zwiększonej seksty poprzedza najczęściej akord dominantowy lub toniczny. Jego połączenie z funkcjami głównymi wynika z odpowiedniego rozwiązania dźwięków prowadzących.

W akordzie tym, w tonacji majorowej występują dwa dźwięki prowadzące, a w tonacji minorowej – aż trzy. Jako że akord włoski jest trójdźwiękiem, można go zatem nazwać akordem prowadzącym, czyli złożonym wyłącznie z dźwięków mających ściśle określony kierunek rozwiązania.

Nazwa współbrzmienia – akord włoski – nie ma żadnych geograficznych konotacji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *