harmonizowanie melodii

Istnieje kilka typów opracowania harmonicznego. I chociaż ich wspólnym mianownikiem jest praktyczne wykorzystanie akordów, to jednak metoda działania różnić się będzie w zależności od obranej faktury, czyli sposobu realizacji dzieła. Czym innym charakteryzuje się bowiem opracowanie chóralne czym innym jest faktura instrumentalna, a jeszcze inną jakością – czterogłos w stylu ścisłym, którym posługujemy się w nauce harmonii.

Czy da się po tym temacie poruszać grazioso?

podstawowe rodzaje faktury

W opracowaniach chóralnych, będących wokalnie wykonywanymi utworami artystycznymi, często zdarza się prowadzenie głosów unisono, wykorzystanie pauz, czy chwilowe zmiany ilości głosów (redukcja bądź rozszerzenie).

faktura chóralna
faktura chóralna

Tworząc opracowanie instrumentalne ogranicza nas przede wszystkim skala instrumentu. Chociaż słowo „ogranicza” nie jest najwłaściwsze. Często okazuje się, że możliwości wykonawcze instrumentu (np. fortepianu, organów) znacznie przekraczają skromne trzy i pół okrawy odpowiadające skali chóru mieszanego. Co więcej, niektóre rozwiązania – zaliczane do „błędnego” prowadzenia harmonii – są w fakturze instrumentalnej dopuszczalne. Do takich zaliczyć można wszystko, począwszy od przykładowego dwojenia tercji w unisonie czy postępu w równoległych prymach (rozwiązania są niesłyszalne), na niemelodyjnym prowadzeniu głosów skończywszy (skoki o duże interwały, ruch głosów o interwał zwiększony, ukośne brzmienie półtonu).

faktura instrumentalna
faktura instrumentalna

Niewątpliwie jednak najtrudniejszym do zrealizowania typem faktury okazuje się ścisły czterogłos, stosowany w nauce harmonii. Tu nic się nie ukryje; tu wszystko widać, jak na dłoni. Jest on doskonałym probierzem wiedzy z zakresu harmonii, ale – może przede wszystkim – zmysłu artystycznego.

tzw. styl ścisły
tzw. styl ścisły

Dodam także, że – wbrew pozorom – o wiele trudniej stworzyć dobre opracowanie posługując się ograniczonymi środkami (np. na wstępnym etapie nauki), niż mając do dyspozycji zdobycze harmoniki późnoromantycznej. Nie powinny więc dziwić w tym kontekście słowa Piotra Czajkowskiego, który w swym podręczniku nauki harmonii napisał:

Kto potrafi umiejętnie operować ograniczonym zasobem środków (w tzw. stylu ścisłym), może uważać się mistrzem harmonizacji.

Jako że proces tworzenia opracowania harmonicznego jest zajęciem precyzyjnym, wymagającym koncentracji i przytomności, przedstawiam kilka wskazówek w tym zakresie.

 

kilka uwag praktycznych
odnośnie do harmonizowania melodii:

Przed zharmonizowaniem koniecznie trzeba dobrze poznać melodię. Osłuchanie się z nią pomoże wysłyszeć jej przebieg, naturalne dążenia i punkty węzłowe, miejsca zmiany akordów,  a nawet wskaże użycie konkretnych środków harmonicznych. A to wszystko po to, by stworzyć opracowanie stylistycznie zgodne z pierwowzorem (by nie okazało się, że podczas harmonizowania poszliśmy wbrew muzyce i „pod włos”).

Analizując melodię, warto poszukać charakterystycznych miejsc: punktu zmiany akordów (nieporozumieniem są zmiany akordów na każdym jednym dźwięku melodii), kadencji, chromatyki, powtarzających się motywów, progresji, odpowiednich miejsc do zastosowania zboczeń modulacyjnych/modulacji itp. Czas i wysiłek tu zainwestowany odpłaci się logicznym zarysem akordów (funkcji) i dobrze przemyślaną koncepcją opracowania.

Kiedy zgromadziliśmy już podstawowe dane, możemy naszkicować plan harmoniczny, notując je akordy (funkcje) nad (pod) melodią. Na tym etapie możliwe są jeszcze zmiany, do jakich – być może – zmusi nas konsekwentna realizacja czterogłosu.

Dopisanie pozostałych głosów zaczynamy od basu, prowadząc go jak najpłynniej, bez skoków, najlepiej ruchem przeciwnym do sopranu. Płynny bas można osiągnąć tylko dzięki umiejętnemu stosowaniu przewrotów, dźwięków obcych oraz wykorzystaniu różnych form poznanych akordów.

Bas jest drugim po sopranie niezależnym i najlepiej słyszalnym głosem w konstrukcji: najlepszy efekt da pieczołowitość połączona ze ścisłym przestrzeganiem reguł i obostrzeń (np. septyma w basie musi rozwiązać się ściśle, zasady użycia II przewrotu itp.)

Jeżeli sopran ma rytm punktowany, warto podkreślić go równymi wartościami rytmicznymi, chociażby tylko w jednym głosie (najlepiej w basie). Będzie to taki „ukryty metronom”, wyznaczający miary taktu. O ostatecznym rozplanowaniu konstrukcji powinien zawsze decydować czynnik estetyczny – czyli gruntowna analiza materiału melodycznego, o czym wspomniałem wyżej.

Po napisaniu basu sprawdzamy brzmienie dwugłosowej konstrukcji i, w razie konieczności, nanosimy poprawki. Następnie dopisujemy głosy środkowe (najlepiej zachować w nich dźwięki wspólne z poprzednim akordem). Im mniejszy ruch wykona alt z tenorem, tym płynniejsze będzie połączenie . I odwrotnie: im większy skok w głosach środkowych, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia błędu harmonicznego.

Celem zapewnienia płynności (melodyjności) głosów środkowych, warto wykorzystywać dźwięki obce. Ale od razu caveat: nieumiejętne ich stosowanie może spowodować błąd kwint lub oktaw równoległych! Pamiętajmy, że jedynie tercje i seksty można prowadzić ruchem równoległym.

Gotowe opracowanie warto usłyszeć w całości (przegrać lub prześpiewać poszczególne głosy). Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, czy – mimo wysiłków – nie powstały jakieś błędy i czy ogólne brzmienie nie razi. Ostatecznym krokiem jest podpisanie funkcji, pamiętając zwłaszcza o właściwym rozmiarze składników (np. 3>, 6>, 7<).

 

drobne wskazówki uzupełniające:

    • w tonacjach molowych należy pamiętać o przygodnych znakach chromatycznych (najczęściej podwyższenie VII stopnia)
    • stosowanie zboczeń modulacyjnych ożywia harmonikę; ich nadużywanie – zaciemnia jednak obraz tonacji głównej i nie wpływa korzystnie na odbiór estetyczny
    • całość powinna być spójna artystycznie = wszelkie „nietypowe” rozwiązania (akordy i połączenia) są – oczywiście! – możliwe do wykorzystania, ale trzeba je umiejętnie przygotować

Jeśli przykładowo w całym zadaniu wykorzystywaliśmy wyłącznie funkcje główne w postaci zasadniczej, a tuż pod koniec zastosujemy kadencję neapolitańską rozwiązaną zwodniczo (i to jeszcze z wykorzystaniem akordów alterowanych), to to połączenie sprawi niekorzystne wrażenie (będzie „sterczeć niczym bolący palec”).

 

…a więc zgodnie z biblijną zasadą:
wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść” (1 Kor 6,12)

a to wszystko po to, by móc na koniec powiedzieć:

w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem;
na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości”
(2 Tm 4,7-8)