S.B. Poradowski: Nauka harmonii


opis bibliograficzny:
tytuł: Nauka harmonii
autor: Stefan Bolesław Poradowski (1902-1967)
objętość: 141s.
wydawca: Centralna Poradnia Amatorskiego Ruchu Artystycznego
data i miejsce wydania: Warszawa 1963


 

wprowadzenie

Drugie, znacznie poszerzone wydanie książki, która pierwotnie ukazała się w 1947 roku w Poznaniu. Przeobrażeniu uległ tytuł — z Harmonii w zarysie stał się Nauką harmonii. Skryptem w zakresie średniej szkoły muzycznej. W takiej formie został wydany w 1963 roku przez warszawską Centralną Poradnię Amatorskiego Ruchu Artystycznego.

 

omówienie

Porównując tę książkę z jej wcześniejszym wcieleniem należy podkreślić, że żadne zasady nie zostały zmienione. Oszczędzając więc czas, pominę w tym miejscu ich ponowne przedstawienie, odsyłając zainteresowanych w stosowne miejsce (⇒ klik).

Znacząco jednak wzbogacono układ treści, rozszerzając niektóre zagadnienia i w ciekawy sposób argumentując inne. Nowsza publikacja zawiera też więcej przykładów nutowych, a ogólny layout zyskał dzięki powiększeniu formatu do rozmiaru A4, przejrzystszym ilustracjom muzycznym oraz maszynopisowi.

Ogólna metodologia, przyjęta przez autora, doczekała się krótkiego komentarza w przedmowie. Tę podsumował inspirującym zapisem, towarzyszącym chyba każdemu parającemu się przewodzeniem po drogach harmonicznego świata:

S.B. Poradowski, Nauka harmonii, Warszawa 1963, s. 4

Przedstawiając klasyfikację trójdźwięków, Poradowski wyróżnia zmniejszone, molowe (dosł. ’małe’), durowe (dosł. ’wielkie’), zwiększone i mieszane. Te ostatnie, zwane też pozatonacyjnymi lub nieregularnymi, są akordami alterowanymi, składającymi się na przykład z tercji małej i kwinty zwiększonej. Jest to bodaj pierwszy podręcznik, jaki znam, który już na samym wstępie nauki wskazuje także inne akordy, określając je wspólną nazwą zbiorczą.

Co ciekawe, przy omówieniu trójdźwięku molowego (’małego’), wspomina o Riemanowskiej teorii ⇒ dualizmu harmonicznego, samemu jednak wyraźnie się od niej odcinając. Uwaga ta stanowi idealny przykład „teoretycznych perełek”, jakimi wzbogacona jest cała publikacja. Innym exemplum jest choćby niewinne zdanie uświadamiające, że w każdej harmonizacji D jest drugim najczęściej występującym akordem (na pierwszym miejscu jest T).

Omawiając zasady dwojenia akordów, posiłkuje się dawną, choć jakże wymowną nomenklaturą: akordy normalne (zdublowana pryma) i nienormalne (inne dwojenie). Zakaz dwojenia tercji uzasadnia zmianą brzmienia oraz implikacją, że każde zdwojenie w pierwszym rzędzie nosi pozory prymy – zdublowanie innego składnika w sposób niezamierzony zmienia nieco słuchowe postrzeganie takiego akordu.

Poczynione przez Poradowskiego wartościowe uwagi odnośnie do zakazu kwint i oktaw równoległych, jak również inne kwintowo-oktawowe implikacje, przedstawiłem niedawno w osobnym artykule (⇒ klik). W tym miejscu podaję jego wskazania dotyczące melodyjnego (wokalnego) prowadzenia głosów:

s. 18-19

Oto kolejny przykład „perełki”. Tym razem są to wskazania w temacie harmonizowania melodii (pisemnego wypracowania zadania). Nie chcę zniekształcić oryginalnego przekazu, dlatego także i tutaj posłużę się fragmentem skryptu. Polecam zwłaszcza refleksję nad drugim zdaniem:

s. 24

Przechodząc do omówienia akordów pobocznych, ciekawych informacji dostarcza opis akordu neapolitańskiego. Zdaniem Poradowskiego, częściej występuje on w tonacjach minorowych. Przyznam szczerze, że nigdy się nad tym nie zastanawiałem i nie prowadziłem żadnych statystyk. Oto, co chce nam przekazać autor:

s. 28

I jeszcze jeden „klejnocik” – omówienie istoty kadencji oraz wskazanie na jej powiązanie z podstawowymi zasadami systemu dur-moll, jak na przykład zależność konsonansu od dysonansu:

s. 30

Podręcznik Poradowskiego, napisany w połowie XX wieku, powstał w obliczu zmieniającego się języka muzycznego. Mnogość stylów i kierunków muzyki ubiegłego stulecia niewątpliwie utrudnia nam – żyjącym w latach dwutysięcznych – szczegółowe omówienie wszystkich zasad najważniejszych systemów harmonicznych. O wiele większą trudność musiał mieć Poradowski, gdyż to na jego oczach język muzyczny się przepoczwarzał.

Będąc kompozytorem, autor skryptu do nauki harmonii, mimo omówionych przed chwilą trudności, chciał nawiązać do zagadnień harmoniki współczesnej. W trójdźwięku zwiększonym widzi on impuls, który doprowadził do zainteresowania skalą całotonową, tak silnie kojarzoną z Claude Debussym i nurtem impresjonistycznym.

s. 55

W bardzo ciekawy sposób podsumowuje septymowe akordy poboczne, wskazując możliwości ich użycia:

s. 60-62

Rozdział VI książki to omówienie akordów alterowanych: sklasyfikowane na początku jako akordy mieszane, pozatonacyjne lub nieregularne doczekują się krótkiego, choć dość dokładnego omówienia. W żadnym wypadku jednak nie chciałbym, aby określenie „dość dokładne” zostało odebrane jako negatyw, wszak rozległość materii uniemożliwia wręcz rozprawienie się z tym działem (zainteresowanych zagadnieniem odsyłam do ⇒ tego artykułu).

Zakończeniem wykładu w zakresie harmonii tonalnej jest dział poświęcony modulacjom. Książka w tym miejscu jednak się nie kończy, gdyż następuje omówienie tonacji kościelnych, w formie niemal identycznej względem pierwszego wydania podręcznika. Zupełnym novum są liczne przykłady z literatury renesansowej, których „zabrakło” w poprzedniej wersji.

Żyjąc w czasach przeobrażania się języka muzycznego, Poradowski przybliża najistotniejsze cechy wybranych stylów i założeń harmoniki nowoczesnej. Rozpoczyna od krótkiego omówienia historii harmonii w ogóle, a kończy na kierunkach rozwoju, ogólnych cechach wybranych stylów i środków harmonicznych pierwszej połowy XX wieku. Rozważania podsumowują liczne przykłady nutowe. Natomiast swoistą „kropką nad i” jest zrewidowana wersja pytań kontrolnych, mogąca posłużyć jako materiał kontrolny.

 

werdykt

Interesująca książka, dobra do utrwalenia wiadomości lub ich rozszerzania, zwłaszcza w kontekście licznych „wtrętów” poruszających ciekawe konteksty zagadnień harmonicznych. Cel książki, jej adresaci, jak również możliwości autora nie czynią z niej konkurencji dla wyczerpującego podręcznika prof. K. Sikorskiego — ale też nigdy autor do tego nie aspirował.

Biorąc pod uwagę te same argumenty, należy jak najpozytywniej ocenić wysiłki Stefana Bolesława Poradowskiego. Stworzył bowiem podręcznik zwięzły, podparty przykładami z literatury muzycznej, poruszający nie tylko zagadnienia systemu dur-moll, ale również dający jakieś wyobrażenie harmoniki modalnej oraz języka muzycznego XX wieku.

Warto przeczytać.