wPunkt!: 2 czym jest funkcja?

Czym jest FUNKCJA akordu? Jak ten termin rozumieć?
Czy jest po prostu nazwą, czy może stoi za nią coś więcej?

Druga część nowej serii wPunkt! Zapraszam!

 

Termin jest tak nieuchwytny dla umysłu (chodzi o dobre zrozumienie), jak często i ściśle wiąże się z harmonią. Mówimy wszak: system FUNKCYJNY. Określamy FUNKCJĘ poszczególnych akordów. Nawet gdzieś już poza szkolnymi murami usłyszy muzyk czasem: „…a FUNTY do tego masz?”.

Ciśnie się więc pytanie: Funkcjo! — czymżeś?

 

o funkcji

Wirtualny słownik języka polskiego podaje:

FUNKCJA:
  1. «zadanie, które spełnia lub ma spełnić jakaś osoba lub rzecz»
  2. «czyjeś stanowisko lub zakres obowiązków»
  3. «możliwość wykonania określonej operacji przez urządzenie lub program komputerowy»
  4. «wzajemny stosunek zjawisk, z których jedno wynika z drugiego»
  5. mat. «przyporządkowanie elementom pewnego zbioru elementów innego lub tego samego zbioru»

Mówiąc o FUNKCJI akordu, określamy jego ROLĘ w określonym kontekście harmonicznym.

Funkcja akordu – jest to cecha tonalna, wyznaczająca stopień pokrewieństwa akordu dla toniki.Marek Podhajski (1938-2026)

Pojęcie funkcji jest więc ściśle powiązane z tonacją. Kiedy dokonamy zmiany funkcji danego akordu, spowodujemy zmianę tonacji — na tym polega zjawisko ⇒ modulacji. I odwrotnie: zmieniając tonację, musimy na nowo określić znaczenie akordu.

Choć każdemu akordowi można przypisać wiele funkcji, to jednocześnie odgrywa on tylko jedną jedyną rolę w konkretnej tonacji.

interpretacja roli akordu C-dur w różnych tonacjach

Zwróćmy uwagę, że w niektórych tonacjach (niewymienionych w dolnym rzędzie tabeli), akord w ogóle nie występuje: nie ma z nią żadnych związków, nie pełni żadnej roli. Chciałoby się rzec: jest nikim.

 

przykład z życia

Tak jak akordy możemy określić literowo (np. C-dur; c-e-g) oraz funkcyjnie (C: T), tak i człowieka można opisać z imienia oraz przez pryzmat jego roli.

Weźmy przykładową Annę Nowak. Kiedy przeanalizujemy, jakie FUNKCJE pełni w swojej rodzinie, okaże się, że – będąc niezmiennie tą samą osobą – każdy postrzega ją i zwraca się do niej nieco inaczej.

względność relacji

Podobną zależność wykazują akordy rozpatrywane: samodzielnie, w kontekście danej tonacji, czy w zbiorze wszystkich współbrzmień. Stąd precyzyjne wskazanie funkcji harmonicznej ujednoznacznia rolę akordu w kontekście harmonicznym.

Funkcyjność akordu w XVIII wieku zaobserwował i ogólnie opisał Jean Philippe Rameau (1683-1764). I była to swoista rewolucja. Pod koniec 19. stulecia precyzyjne oznaczenia funkcyjne zaproponował Hugo Riemann (1849-1919). Teorię tę w naszej polskiej edukacji w połowie XX wieku upowszechnił Kazimierz Sikorski (1895-1986).

 

osobista anegdota (zamiast zakończenia)

Miało to miejsce ponad dekadę temu, kiedy już jako skończony teoretyk, a jeszcze jako organista w jednej z wrocławskich parafii dane mi było współtworzyć muzyczną oprawę uroczystości ślubnej z innym zaproszonym muzykiem. W trakcie ustalania repertuaru podrzuciłem coś, co zechciał on wspólnie wykonać, improwizując. A że utworek nie był mu znany, poprosił o FUNKCJE… I stało się.

Już wtedy irytowało mnie przezywanie akordów mianem funkcji, toteż postanowiłem zadośćuczynić jego prośbie z najwyższą pieczołowitością. Na wspólny występ przyniosłem mu coś w stylu fakebook — pięciolinię, w taktach której widniał zapis: Kiedy spojrzał na kartkę, zamrugał kilka razy. Przyjrzał mi się uważnie, a ja badałem jego reakcję. Wyjaśnił tylko – o czym doskonale wiedziałem – że liczył na literowy zapis akordów… Ale zagrał. I poradził sobie, trzeba przyznać, wyśmienicie.

Nie zapomnę tamtej wymiany spojrzeń – przez chwilę każdy widział w drugim, co tu dużo mówić, skończonego durnia. I prawdopodobnie obaj mieliśmy rację. 🙂
Zakończę tym, że mimo jakiejś satysfakcji, był to ostatni raz, kiedy pozwoliłem sobie na taką złośliwość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *