zakazy harmoniczne

Zakazy harmoniczne — któż o nich nie słyszał? Któż ich nie łamał?

Przypatrzmy się podstawowym obostrzeniom harmonicznym – sytuacjom, w których najłatwiej popaść w błędy. Co się za nimi kryje? Czy mają jakieś uzasadnienie? A może powstały ino, by powodować frustrację adeptów szlachetnej sztuki harmonicznej?

Spróbujmy znaleźć odpowiedź!

 

zakazy – idea, co za nimi stoi…

Nauka harmonii funkcyjnej dotyczy żywej materii dźwiękowej, która – co więcej! – dumnie kroczyła drogą ewolucji przez kolejne epoki: barok, klasycyzm i romantyzm.

eureka!

Fakt ten sprawia, że przedstawienie jej założeń, choćby ogólnych, jest wręcz niemożliwe. Dobitnie świadczyć o tym mogą choćby próby jej opisania przez Kazimierza Sikorskiego w trzech tomach Harmonii (epickie 1300+ stron), czy – również trzech wolumenach – Historii harmonii i kontrapunktu autorstwa Józefa M. Chomińskiego (±1300 stron).

Siłą rzeczy więc, chcąc nauczyć się harmonii, należy zacząć od zagadnień elementarnych i stopniowo rozszerzać zakres środków. Aby jednak zminimalizować ryzyko popadnięcia w błędy harmoniczne (których wyjaśnienie możliwe jest, na przykład, dopiero na dalszym etapie nauki) wprowadza się szereg zakazów, pełniących rolę prewencyjną.

 

zakazy – Top Ten…

nieco inne Top Ten…

Poniższa lista ukazuje „złotą dychę”: zaledwie kilka z najczęściej spotykanych restrykcji – wraz ze skrótowym wskazaniem ich uzasadnienia.

  1. Przekraczanie skali głosów.
    Skutkuje brzmieniem „piskliwym” (rejestr górny) lub „burczącym” (rejestr dolny). Dodatkowo umieściwszy, przykładowo, w basie dźwięk a1, pozostanie on niewykonany przez statystycznego śpiewaka.
  2. Przekroczenie odległości pomiędzy głosami (lub pięcioliniami).
    Powoduje efekt „dziurawej” harmonii: głosy zbyt rozstrzelone nie tworzą współbrzmień przejrzystych i zrozumiałych. Błąd najczęściej przydarza się początkującym, notując przekroczone odległości w dwóch różnych kluczach.
  3. Niezachowanie układu głosów.
    Może dotyczyć ich skrzyżowania lub też zmiany układu przy łączeniu akordów. Pierwsze podpada pod uchybienie logiczne („nie drapie się prawą ręką po lewym uchu”). Drugi przypadek, choć dopuszczalny w łączeniu swobodnym, może powodować błąd równoległości. Żeby zaś mu zapobiec…
    Polecam zajrzeć ⇒ w to miejsce.
  4. Dwojenie niewłaściwego składnika (np. tercji akordu).
    Jak człowiek solidnie stoi na dwóch nogach, tak dla stabilności akordu powinno dwoić się jego prymę (acz w przewrotach można zażyć nieco większej swobody ⇒ zob. tu.)
  5. Ruch o interwał zwiększony.
    Generuje niemelodyjny postęp w melodii danego głosu, co w przypadku wykonania wokalnego ma ogromne znaczenie. I to właśnie reguły muzyki wokalnej średniowiecza i renesansu stały się normą, wprowadzającą ten zakaz.
  6. Następstwo DS.
    Kolejny błąd logiczny: S przygotowuje napięcie, a D je realizuje (utrzymuje), dążąc do rozwiązania na T. Odwracając tę kolejność, zaburzamy naturalne stopniowanie energii harmonicznej. Są możliwe odstępstwa od tej reguły, ale wymagają spełnienia określonych warunków. (Kto wie, może niebawem skrobnę coś w tej materii?)
  7. Kwinty i oktawy równoległe.
    Zakaz, chciałoby się rzec, sztandarowy. Wyprowadzony z dawnych reguł polifonicznego prowadzenia głosów (czyli rodem z muzyki dawnej).
    Czy ma on jeszcze jakieś uzasadnienie? Analizowałem tę kwestię ⇒ w tym wpisie.
  8. II przewrót – „nieporadnie”.
    O tej postaci trójdźwięku można obrazowo powiedzieć „właściwy człowiek na właściwym miejscu”. Można go użyć jedynie wtedy, kiedy spełnimy szereg warunków. Bywa, że z tego właśnie powodu sprawia on niemałe problemy. Ale jak już się go okiełzna, istotnie robi robotę. A czasem nawet bez niego ani rusz
    Kto by chciał odświeżyć sobie zgrabną porcję reguł, odsyłam ⇒ pod ten link.
  9. Ukośne brzmienie półtonu.
    To przykre brzmieniowo następstwo. Dodatkowo w muzyce wokalnej powoduje trudności intonacyjne. Zakaz jego użycia to więc prewencja w najczystszej postaci.
  10. Jednoczesne użycie dźwięk obcego i akordowego.
    Jeszcze jeden mankament natury logicznej. Skoro „w zastępstwie” korzystasz z obcego, nie stosuj akordowego. A jeśli dysponujesz oryginałem, nie potrzebujesz zamiennika. Proste, prawda? Są też i wyjątki, ale jest to – jak się mówi – insza inszość.

 

zakazy – konkluzje…

Zakazy są po to, by chronić piszącego (a może – świętą sztukę?). Występują na każdym etapie nauki harmonii, choć niektóre z czasem tracą swą rygorystyczność.
A gdybym miał wskazać najistotniejszy zakaz, przekornie powiedziałbym, że w harmonii obowiązuje jedna kategoryczna reguła: bezwzględny zakaz bezmyślności!, o czym napominali wielcy tej materii:

Doświadczenie uczy, że wszystkie złe kwinty i oktawy piszą uczący się dlatego przede wszystkim, iż ich nie widzą.Piotr Rytel (1884-1970)
Złe oktawy powstają tylko przez złe, nieumiejętne i nielogiczne prowadzenie głosów. Nieuważnym i niewprawnym uczniom wkradać się będą na każdym kroku te błędy, zwłaszcza przy swobodnym łączeniu akordów.Zygmunt Noskowski (1846-1909)
Nauka harmonii wymaga w równej mierze zdolności słuchowych, jak i umiejętności logicznego i konsekwentnego myślenia. Uczeń musi słyszeć rozumiejąc i rozumieć słysząc.Andrzej Dobrowolski (1921-1990)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *