dźwięki obce (cz. 1)

Nauka harmonii w dużej mierze opiera się na atrybucji dźwięków, które należą do danego akordu. Możliwe jest też wykorzystanie dźwięków pozaakordowych, czyli takich, które w pewnym sensie stanowią ciało obce względem akordu.

Są to dźwięki obce, dzięki którym można wybitnie urozmaicić opracowanie, będąc zaledwie początkującym harmonistą.
Zapraszam więc do lektury: czeka nas interesująca przygoda!

dźwięki obce

 

intro

System dur/moll opiera się na akordach budowanych tercjami. Podstawowe z nich – trójdźwięki – składają się z prymy, tercjikwinty: to składniki akordu, czyli dźwięki akordowe.

Dla czterodźwięku, jakim jest dominanta septymowa, obok wspomnianych już prymy, tercji i kwinty, dźwiękiem akordowym jest również 7 (septyma mała).
A dla pięciodźwięku: także nona (wielka lub mała, w zależności od jej rozmiaru).

Dźwięk obcy to każdy więc dźwięk, który nie należy do akordu,
a który z nim współbrzmi i zaburza jego tercjową budowę.
dźwięki akordowe
dźwięki obce
dla trójdźwięku:
1, 3, 5
2, 4, 6, 7, 9
dla czterodźwięku:
1, 3, 5, 7
2, 4, 6, 7<, 9
dla pięciodźwięku:
1, 3, 5, 7, 9(>)
2, 4, 6, 7<
Użycie dźwięków obcych nie powoduje zmiany funkcji akordu.

 

Dźwięki obce stanowią dysonanse, czyli struktury, których brzmienie nie jest zgodne. Domagają się więc rozwiązania, czyli poprowadzenia najbliższą drogą na współbrzmienie konsonansowe. Jest to jedna z podstawowych reguł systemu dźwiękowego dur/moll. O tym, jak należy postąpić z poszczególnymi składnikami traktuje dział zasad muzyki: rozwiązywanie dysonansów.

 

klasyfikacja

Dźwięki obce dzieli się na dwie główne kategorie – sprowadzające się do miejsca pojawienia się dźwięku obcego:

  1. OPÓŹNIENIA
  2. DŹWIĘKI MIĘDZYAKORDOWE

Opóźnienie to dźwięk obcy osiągnięty wraz z akordem
(= akord od samego początku brzmienia zawiera „niewłaściwe” dźwięki)

opóźnienia
opóźnienia

Pozostałe dźwięki obce, międzyakordowe – a jest ich pięć (sześć) rodzajów – powstają już w trakcie trwania akordu
(= akord początkowo składa się z 1, 3 i 5 a dopiero później zmienia swą budowę)

dźwięki międzyakordowe
dźwięki międzyakordowe

 

Tematyka dźwięków obcych jest związana z figuracją, choć może być wprowadzona na wcześniejszym etapie nauki. W tym wypadku daje nieograniczone wręcz możliwości tworzenia opracowań, także z wykorzystaniem współbrzmień niedostępnych w inny sposób początkującym harmonistom (moje osobiste doświadczenia).

przykład wykorzystania dźwięków obcych (K. Garbusiński, G. Leńczyk, Melodje cz. II, Tarnów 1928, s. 61)
przykład wykorzystania dźwięków obcych (K. Garbusiński, G. Leńczyk, Melodje cz. II, Tarnów 1928, s. 61)

 

wprowadzenie w opóźnienie

Dla lepszego zrozumienia istoty opóźnienia, zacytujmy jego definicję:

Opóźnienie jest to zastąpienie dźwięku akordowego przez obcy dźwięk sąsiedni górny lub dolny i następnie rozwiązanie tego dźwięku ruchem o sekundę w dół lub do góry na odnośny dźwięk akordowy.
(Kazimierz Sikorski, Harmonia, cz. II, Kraków 1949, s. 12)

Wynika stąd, że każdy jeden składnik akordu możemy chwilowo zastąpić jego „sąsiadem”:

  • w miejscu prymy może pojawić się septyma lub sekunda
  • tercję może zastąpić sekunda lub kwarta
  • kwintę opóźni kwarta lub seksta
  • w miejscu oktawy (górnej prymy) wykorzystać można septymę lub nonę

Ale ponieważ interwały te mogą przybrać różny rozmiar, skąd wiadomo, na który się zdecydować? Oddajmy głos K. Sikorskiemu (s. 12):

Opóźnienie od góry jest najlepsze o taką sekundę, jaka znajduje się na danym stopniu gamy, tj. gamowłaściwą. Opóźnienie od dołu jest zawsze lepsze o małą sekundę, niż wielką; jeżeli w danym miejscu gamy nie ma sekundy małej, to trzeba ją utworzyć przez chromatyczne podwyższenie.

Wyjaśnienie takiego działania wydaje się oczywiste: opóźnienie od góry przez sekundę gamowłaściwą najlepiej pasuje do materiału dźwiękowego opracowywanej melodii. Wprowadzenie w opóźnieniu od dołu sekundy małej stanowi analog dźwięku prowadzącego, który zacieśnia relacje między dźwiękami i upodabnia brzmienie do kadencji doskonałej, czyli D-T.

rozwiązania lepiej brzmiące
rozwiązania lepiej brzmiące

Warto mieć świadomość, że inne rozwiązania są również dopuszczalne, choć przedstawiają nieco niższą wartość brzmieniową (warto porównać brzmienie odmiennie opracowanych przykładów):

rozwiązania akceptowalne
rozwiązania akceptowalne

 

opisanie użytych dźwięków obcych

Jak widać na powyższych przykładach, istnieje wiele możliwości zastosowania opóźnień. Aby odróżnić jedno od drugiego, niezmiernie ważne jest precyzyjne opisanie użytych dźwięków obcych.

Powiedzieliśmy wcześniej, że wprowadzenie dźwięków obcych nie powoduje zmiany funkcji. Stosując więc rozwiązania pozaakordowe, należy opisać je za pomocą symbolu funkcyjnego oraz interwału (składnika), jakim ten dźwięk obcy jest. Pieczołowitość w tym zakresie powinna stanowić integralny element tworzenia opracowania z wykorzystaniem dźwięków obcych:

Sikorski K., Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 58
K. Sikorski, Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 58

 

a co z dwojeniem składników akordu?

Na potrzeby układu czterogłosowego dwoi się w trójdźwięku któryś ze składników. Czy można by zastosować opóźnienie w dwojonym składniku? Można.
Zdaniem Sikorskiego (s. 23):

Takie współbrzmienie dźwięku opóźniającego ze zdwojonym dźwiękiem opóźnionym, czyli dźwięku obcego z dźwiękiem akordowym, jest najlepsze wtedy, gdy pierwszy znajduje się w wyższym głosie niż drugi, oraz gdy ten drugi jest prymą akordu.

Pomiędzy dźwiękiem opóźniającym a zdwojonym dźwiękiem opóźnionym powstaje wtedy dysonansowe współbrzmienie nony lub septymy rozwiązujące się na oktawę. W żadnym razie współbrzmienie to nie może być sekundą, wówczas bowiem nastąpiłoby nielogiczne rozwiązanie współbrzmienia sekundy na prymę.

Od siebie dodam jednak, że w przypadku pojawienia się wątpliwości: co zdwoić? w którym głosie? należy sprawdzić brzmienie i wybrać wariant najlepszy. Tu ogromną rolę odgrywa posiadane doświadczenie i dobra, poparta odpowiednią ilością ćwiczeń, intuicja.

 

opóźnienie przygotowane i nieprzygotowane

Przygotowanie opóźnienia polega na umieszczeniu w danym głosie poprzedniego akordu tego dźwięku, który w następnym akordzie będzie dźwiękiem obcym:

opóźnienie przygotowane i nieprzygotowane
opóźnienie przygotowane i nieprzygotowane

Choć stosować można oba warianty, warto pamiętać, że opóźnienia przygotowane brzmią zdecydowanie łagodniej, niż nieprzygotowane.
I znów: dokonując wyboru należy zdać się na wypracowaną intuicję lub nie będąc pewnym – sprawdzić brzmienie i wybrać najlepszy wariant.

 

pośrednie rozwiązanie opóźnienia

Zgodnie z definicją przytoczoną z podręcznika Kazimierza Sikorskiego, opóźnienie rozwiązuje się o sekundę w górę lub w dół (w zależności, czy jest to opóźnienie od dołu, czy od góry). Możliwe jest także pośrednie rozwiązanie opóźnienia. Dźwięk obcy staje się jeszcze innym dźwiękiem obcym, nim ostatecznie zostanie rozwiązany.

W praktyce oznacza to odwleczenie w czasie pojawienia się dźwięku akordowego i bywa bardzo często stosowane w końcowej kadencji, zwłaszcza w muzyce kościelnej (najczęściej 4-2-3).

pośrednie rozwiązanie opóźnienia
pośrednie rozwiązanie opóźnienia

 

opóźnienia podwójne…

Skoro dowolny składnik akordu może być opóźniony, możliwe jest stosowanie opóźnień podwójnych. W takim przypadku dwa dźwięki akordowe zostają początkowo zastąpione ich górną lub dolną sekundą.

Potencjalnych kombinacji jest mnóstwo, ale częściej spotyka się oba opóźnienia od góry. Wariant ten dotyczy najczęściej tercji i kwinty, gdyż opóźnienie z tego samego kierunku prymy i kwinty, kiedy kwinta znajduje się nad prymą, sprowadzi błąd kwint równoległych.

przykłady opóźnień podwójnych
przykłady opóźnień podwójnych

 

Najpopularniejszą formą akordu z podwójnym opóźnieniem jest tzw. „dominanta sześć-cztery”:

 

dysonanse, czy może konsonanse?

Przywoływana na wstępie artykułu definicja dźwięku obcych wspomina o tym, że dźwięki pozaakordowe tworzą dysonanse. Ale czy rzeczywiście każde opóźnienie będzie brzmiało źle? Warto zwrócić uwagę, że niektóre opóźnienia tworzą dobrze brzmiące współbrzmienia, np.:

dysonanse pojęciowe
konsonansowe dysonanse

Są to więc konsonanse czy dysonanse?

Z punktu widzenia akordu C-dur, zastąpienie jego kwinty, g, sąsiednią górną sekundą – a – czyni z niej dysonans. Konsonansowe w akordzie C-dur są bowiem dźwięki c, eg. Ale nie da się przecież ukryć, że ten dysonans dobrze brzmi. Dlatego otrzymuje on nazwę dysonansu pojęciowego, czyli współbrzmienia, które jest fałszywe wyłącznie w swoim założeniu. Jest ono przeciwieństwem względem dysonansu rzeczywistego, którego brzmienie jest autentycznie niezgodne.

Podobnie rzecz ma się z podwójnymi opóźnieniami. Przypomniana przed chwilą D64 brzmi przecież jak T w II przewrocie. Możliwe są też inne „imitacje” akordów konsonansowych, wywołane zastosowaniem podwójnego opóźnienia:

dysonanse pojęciowe
dysonanse pojęciowe

 

Ciekawostka: dawniejsza teoria nie uznawała współbrzmień nieprzygotowanych oraz dysonansów pojęciowych jako opóźnień:

A. Chlondowski, Nauka harmonji, Przemyśl 1929, s. 61-62
A. Chlondowski, Nauka harmonji, Przemyśl 1929, s. 61-62

 

opóźnienia potrójne – to tak można?

No dobrze, a czy można opóźnić trzy składniki akordu (trójdźwięku)?
Owszem, można, i to z dwóch powodów.

Po pierwsze: cytowana już definicja pozwala zastąpić którykolwiek składnik akordowy jego górną lub dolną sekundą. Jeśli zamienimy prymę, tercję i kwintę, otrzymamy jakąś postać trójdźwięku, np.:

opóźnienia potrójne
opóźnienia potrójne

Zaznaczony zielonym kolorem postęp dwóch kwint równoległych o różnym rozmiarze (tutaj: zmniejszona na czystą) nie jest błędem harmonicznym, o ile w czterogłosie kwinty tej nie utworzą głosy skrajne.

Gdybyśmy jednak zagrali te przykłady, nasze ucho „nie zobaczy” tu opóźnień, ale połączenia dwóch różnych funkcji:

opóźnienia potrójne
opóźnienia potrójne

 

Po drugie: w układzie czterogłosowym dwoimy któryś składnik. Możemy więc w basie pozostawić prymę akordu, a w trzech górnych głosach wykorzystać opóźnienia. Powstanie wtedy bardzo ciekawie brzmiąca forma akordu, będąca połączeniem DT.

opóźnienia potrójne
opóźnienia potrójne

Dawniejsze podręczniki określały ten akord jako „dominanta na tonice” i/lub wyprowadzały go z sześciodźwięku undecymowego (zredukowanego do czterech składników).

Z. Noskowski, M. Zawirski, Wykład praktyczny harmonji, Warszawa 1904, s. 90
Z. Noskowski, M. Zawirski, Wykład praktyczny harmonji, Warszawa 1904, s. 120
Żeleński W., Roguski G., Nauka harmonji oraz pierwszych zasad kompozycji, Warszawa 1899, s. 90
W. Żeleński, G. Roguski, Nauka harmonji oraz pierwszych zasad kompozycji, Warszawa 1899, s. 90

Brzmienie tegoż akordu, choć dysonansowe, złagodzone jest pozostawioną w basie prymą. Rewelacyjnie nadaje się ten akord do opracowania pieśni, w których dramaturgię tekstu chcemy podkreślić nasyconym akordem, a jednocześnie zachować właściwą akcentuację słowa, np.:

'Twemu Sercu cześć składamy', refren (opr. własne)
Twemu Sercu cześć składamy’, refren (opr. własne)

 

cztery i więcej…

W układzie czterogłosowym opóźnić możemy wszystkie cztery składniki akordu. Sprowadzi to znany nam już brzmieniowy efekt emergencji innej funkcji. W zapisie (funkcyjnym, b.c.) należy wskazać drogę, jaką pokonują wszystkie składniki akordu:

Sikorski K., Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 41
K. Sikorski, Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 41

 

Na wprowadzenie większej liczby opóźnień możemy sobie pozwolić dopiero wtedy, gdy przejdziemy do układu więcej- niż czterogłosowego. A ponieważ w szkolnej praktyce harmonicznej układ taki jest praktycznie niestosowany, potraktujmy ostatni przykład nutowy jako swoistą ciekawostkę:

K. Sikorski, Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 68
K. Sikorski, Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 68

 

ważna zaleta opóźnień

Nieuchronnie zbliżając się do końca, chcę wspomnieć o bardzo użytecznej właściwości opóźnień. Ich wykorzystanie może usunąć błąd kwint równoległych (choć nie jest w stanie zniwelować błędu paralelnych oktaw).

opóźnienie usuwa kwitny równoległe
opóźnienie usuwa kwinty równoległe

 

złoto dla… wytrwałych!

I tak oto dobrnęliśmy do finału prostych i ogólnych rozważań w temacie dźwięków obcych. Udało nam się dziś oswoić zaledwie ze zjawiskiem opóźnienia! Przed nami przy najmniej jeszcze jedno spotkanie – z dźwiękami obcymi II rodzaju.

Sądzę jednak, że dotychczasowa porcja teorii musi się – póki co – uleżeć, aby móc z pożytkiem pójść dalej. Wszystkim tym, którzy dotrwali do tego miejsca (a jeszcze coś z tego wyciągnęli dla siebie) należą się zasłużone słowa uznania!

a jeśli komuś mało, trzeba by koniecznie zajrzeć do drugiego tomu podręcznika prof. Kazimierza Sikorskiego  (pierwsze wydanie, trzytomowe – z 1949 roku), albo rozważyć podjęcie studiów w zakresie teorii muzyki 🙂

CDN…