Każdy wrześniowy powrót do szkolnej rzeczywistości jest dla niektórych początkiem harmonicznej przygody. Zanim jednak podejmie się ten trud, warto zdobyć pewne przygotowanie, warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów.

Chcąc wyjść naprzeciw tym postulatom, zapraszam na kilka odcinków nowej serii poświęconej procesowi harmonicznego wtajemniczenia!

 

czym jest harmonia?

Wystarczy znajomość harmonii, aby doskonale zrozumieć wszystkie własności muzyki.Jean Philippe Rameau (1683-1764)

Zanim przystąpimy do sedna sprawy, warto zastanowić się:
które zagadnienia teoretyczne mają w nazwie określenie „harmoniczne”?

Zwróćmy uwagę, że niektóre harmoniczne zagadnienia są zawczasu „przemycane” w ramach przedmiotów takich jak kształcenie słuchu, czy zasady muzyki. Odpowiadając na postawione powyżej pytanie, należałoby wskazać trzy zagadnienia:

  1. interwały harmoniczne (w przeciwieństwie do melodycznych)
  2. odmiana gamy minorowej (w opozycji do naturalnej)
  3. triada harmoniczna

I, niewątpliwie, w toku nauki harmonii, każdy z wymienionych obszarów jest fundamentem.

 

interwały

Zacznijmy od przypomnienia, że interwał zapisany melodycznie oznacza dwa dźwięki następujące kolejno po sobie, natomiast interwał wyrażony harmonicznie mówi o współbrzmieniu. I tym właśnie zajmuje się harmonia – jest nauką o współbrzmieniach.

Znajomość interwałów, umiejętność ich nazywania i oznaczania – choć nie wyczerpuje istoty harmonii – znacząco ułatwia poruszanie się w obszarach współbrzmień. Weźmy na przykład symbol 3>, jaki pojawia się w towarzystwie ºT°S: oznacza on tercję małą, gdyż taki właśnie rozmiar ma środkowy składnik tych akordów.

Niewiedza w tym zakresie może rodzić niepotrzebne frustracje, jeśli widząc symbol ’>’, wpadnie ktoś na pomysł, by zapisaną na pięciolinii nutę udekorować bemolem (pięknym, niewątpliwie, acz zupełnie zbędnym)…

No, ale już zupełnie konieczna jest biegłość w określaniu interwałów, kiedy otworzy się przed nami świat dźwięków obcych. Bez symboli tych ani rusz!

K. Sikorski, Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 41
K. Sikorski, Harmonia, zbiór zadań i przykładów, Kraków 2008, s. 41

 

odmiana harmoniczna

W początkowym etapie nauki harmonii hasło to prawie zawsze dotyczy wyłącznie tonacji minorowych, w których wykorzystuje się odmianę harmoniczną.

Genezę i zasadność wprowadzenia odmian gam wyjaśniałem już w tym wpisie. Jeśli więc kto objaśnienia zapomniał lub nieświadom, zapraszam ⇒ do lektury!

Niezależnie od tego, czy korzystamy z odmiany naturalnej, harmonicznej, czy jakiejkolwiek innej, trzeba mieć świadomość, że zawężamy pole harmonicznych manewrów. Używamy akordów gamowłaściwych, czyli złożonych z dźwięków występujących w danej odmianie.

A skoro o akordach mowa, to z całego ich mnóstwa, na początku wystarczy ograniczyć się to tzw. trójdźwięków głównych.

 

triada harmoniczna

To akordy budowane na I, IV i V stopniu tonacji, złożone wyłącznie z dźwięków gamowłaściwych.

W triadzie zwierają się wszystkie dźwięki danej tonacji, a więc dysponując wyłącznie triadą, można zharmonizować dowolną diatoniczną melodię. (Są wprawdzie pewne ograniczenia, ale to nie czas, by teraz zagadnienie eksplikować).

Powinno się unikać zbyt wielu akordów dysonujących (...). W triadzie harmonicznej leży prawdziwe piękno współbrzmień.Piotr Czajkowski (1840-1893)

 

’harmonia’ — etymologia słowa

Słowo ’harmonia ma pochodzenie greckie. Starożytni Grecy byli pierwszymi badaczami teorii muzyki (choć jeszcze w ich rozumieniu) i z ich dziedzictwa korzystamy do dziś. Podobnie, jak w innych antycznych kulturach, słowo harmonia było wieloznaczne i charakteryzowało niemałą liczbę codziennych spraw:

Zygmunt Węclewski, Słownik grecko-polski, Warszawa 1884, s. 104

Krótkie omówienie:

  • spojenie, spójnia, środek, narzędzie… — harmonia to nauka o łączeniu akordów
  • słuszny, odpowiedni, umiar, symetria… — łączenie akordów jest celowe (nieprzypadkowe) i logiczne
  • zgodność, nastrój… — z umiejętnego (logicznego i celowego) połączenia powstaje piękna muzyka

Swoistą ciekawostką jest znaczenie świadomy muzyki, co w moim odczuciu idealnie pasuje to cytatu Jeana Philippe Rameau, przedstawionego na początku wpisu

 

nieco bardziej muzycznie…

Istotę i zarazem zarys harmonii w ciekawych słowach przedstawił Kazimierz Garbusiński. Cytat wprawdzie wykorzystałem już we wpisie O HARMONII, ale sądzę, że warto go tu powtórzyć:

harmonia
Kazimierz Garbusiński, Gabriel Leńczyk, Melodie, cz. II, Tarnów 1928

 

Już zgrubnie wiadomo, czym jest harmonia. Spróbujemy teraz odpowiedzieć na pytania: jaki sens ma nauka o współbrzmieniach i do czego można ją wykorzystać.

 

cele

Aby znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie: „harmonia — za jakie grzechy?”, trzeba by odwołać się do podstaw programowych przedmiotu. Te jednak, co widać po niedawnych reformach, lubią być zmieniane, lub przynajmniej ubierane w nowsze (ale czy lepsze?) hasła i definicje.

Ponieważ droga ta nie zawiedzie nas zbyt daleko, lepiej przewertować książki, by tam poszukać odpowiedzi. Tym sposobem można by wskazać tzw. cele podstawowe oraz cele wtórne.

 

cele podstawowe

Tych wyliczyć można kilka:

  1. poznanie dźwiękowego systemu dur-moll
  2. zrozumienie utworów muzycznych XVII-XIX w.
  3. przygotowanie do analizy form muzycznych
  4. kształtowanie wrażliwości muzycznej
  5. (przygotowanie do podjęcia dalszych studiów)

 

Krótkie uzasadnienie:

ad 1 i 2.
systemem funkcyjnym, zwanym dur-moll, mamy do czynienia na co dzień. To jest nasz wspólny, choć często nieuświadomiony, język muzyczny. Kompozytorzy piszą utwory, posługując się nim, wykonujemy muzykę opartą w większości na skalach durowej i molowej, nadto wszechobecna muzyka rozrywkowa też chętnie z niego czerpie. Aby nie błądzić, nie szukać po omacku, szereg przedmiotów z zakresu ogólnomuzycznych przybliża istotę tegoż języka, ułatwiając jego zrozumienie

Nauka teorii w muzyce wtajemnicza w jej język, uczy prawideł logicznego w niej myślenia, słowem jest gramatyką, której znajomość jest zatem niezbędna nie tylko dla kompozytora lub nauczyciela, ale nawet dla każdego wykonawcy; bez niej niepodobna bowiem jest zrozumieć i oddać należycie myśli autora.Władysław Żeleński (1837-1921)

 

ad 3.
Nauka o formach muzycznych stanowi zwieńczenie całego cyklu nauki. Dla dokonania analizy niezbędna jest nie tylko ogólna wiedza muzyczna, znajomość historii muzyki, czy dobry słuch (pozwalający na wychwycenie istotnych niuansów). Istnieją jednak takie formy, u podstaw których leży plan harmoniczny: forma sonatowa, fuga, wariacje etc. [szerzej pisałem o tym ⇒ w tym artykule] Aby podołać bodaj najprostszej analizie dzieła muzycznego, tj. choćby wskazać poprzednik i następnik, wyczucie harmonii jest fundamentalne.

 

ad 4 i 5.
Sztukę od rzemiosła odróżnia wrażliwość i oryginalność. I odwrotnie: mechaniczne powtarzanie zabija kreatywność i jest przeciwieństwem artyzmu. Co więcej, wrażliwość nie ma górnej granicy! Znaczy to, że można (i trzeba) ją rozwijać stale, dążąc do perfekcjonizmu niemal asymptotycznie.

Każdy otrzymał talenty według własnej miary. Jedni osiągną swoje maksimum ukończywszy szkołę I stopnia, inni poprzestaną na poziomie szkoły średniej, a jeszcze inni – odpowiednio predysponowani – pokuszą się o studia wyższe. Inwestycja we własną wiedzę, umiejętności i wrażliwość, wykazywane nie tylko grą na instrumencie, jest niewątpliwie najlepszą z możliwych inwestycji, jakie w życiu można podjąć!

 

cele drugorzędne

Próżno szukać ich wyszczególnienia w literaturze, gdyż wynikają z istoty przedmiotu. Przedmiotu BARDZO specyficznego – dodajmy. W mojej ocenie przedstawiają się następująco:

  1. nauka logicznego myślenia
  2. praca nad charakterem wytrwałością

Oba zagadnienia wpisują się w pracę nad sobą – najlepszą inwestycję, o której już było. Napiszę więc, że w dzisiejszym świecie, w pełni zautomatyzowanym i niesprzyjającym kształceniu sprawności (logicznego) myślenia, jest to jedna z niewielu okazji do rozwoju tej umiejętności.

Na koniec dodam, że jeśli ktoś stwierdza, że harmonia boli, warto sprawdzić, czy aby przypadkiem nie jest to dyskomfort spowodowany koniecznością myślenia.

 

głowa do góry!

Ale spokojnie! Są takie aspekty harmonii, które nie wymagają wytężonego wysiłku. To właśnie między innymi dzięki nim obcowanie z tą materią może dawać mnóstwo satysfakcji. No i spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: „Czy będzie łatwo”?

 

czy będzie łatwo?

Wielu zapewne chciało by usłyszeć pocieszające słowa, że owszem – harmonia jest prosta, fajna i w zasadzie to sama wchodzi do głowy (i palców). Niestety, nie byłby to obraz rzeczywisty.

Trzeba uświadomić sobie, że złożoność problemu wynika nie tyle z samej natury przedmiotu, ile w dużej mierze zależy od samego uczącego się. Owszem, są tu zagadnienia wymagające wytężonej pracy intelektualnej, ale też istnieją kwestie, które znacznie ułatwiają naukę. Spójrzmy…

łatwo
trudno
przejrzyste zasady
poziom opanowania zasad muzyki
operowanie brzmieniem znanym
precyzyjne reguły i nowe definicje
możliwość słuchowej weryfikacji dobrej konstrukcji
mnogość tonacji (i akordów)
"czarować" można już nawet prostymi akordami
stałe odwoływanie się do poznanych już zasad
[talent i predyspozycje]
wymóg logicznego i sprawnego
myślenia

Jak to rozumieć? Zacznijmy od tego, co problematyczne.

 

trudno

Nie łudźmy się: bez znajomości alfabetu nie napiszemy nawet ’Ala ma kota’. Podobnie rzecz ma się z nauką harmonii — kto ma braki w zakresie szeroko rozumianych zasad muzyki, harmonii nie podoła.

Nieodzownym warunkiem rozpoczęcia nauki harmonii klasycznej jest gruntowna znajomość systemu dur-moll, tj. gam durowych i molowych oraz interwałów.Jan Gawlas (1901-1965)

Zdarzało mi się obserwować zmagających się z samą ’teorią muzyki’, których dodatkowa ilość zasad harmonicznych „zmiotła” niczym tsunami. Powiedzieć, że przykry to widok, to nic nie powiedzieć. Potwierdza on jednak prawdę wyłuszczoną w poprzednim akapicie.

Kolejne reguły wynikają z wyjściowych zasad, które im lepiej opanujemy, tym mniej będzie trudności ze zrozumieniem innych.Jean Philippe Rameau (1683-1764)

Harmoniczne reguły są wzorcem przenoszonym na różne tonacje. Innymi słowy, kto nauczy się łączyć DT, będzie umiał to zrobić w 24 tonacjach. Ilość akordów jest skończona: mamy wszak 12 klawiszy (w zakresie cc) i na każdym możemy zbudować akordy czterech trybów. Nawet jeśli uwzględnimy enharmonię (np. akord Cis nie występuje w tonacji C-dur, ale Des — już tak), pojawia się spora liczba akordów, ale to wciąż liczba skończona.
Więc może prościej będzie odwrotnie? Spróbujmy: połączenie akordów GC, choć ciągle pozostanie takie samo, inaczej będziemy nazywać w różnych tonacjach: C-dur (DT), G-dur (TS), F-dur ((D)DD), e-moll (°TIII°SVI) itd.
Dlaczego o tym piszę? Poznanie harmonicznych reguł to zaledwie punkt wyjścia żmudnej wędrówki. Biegłość w tym zakresie, stanowiąca w mej ocenie realny probierz opanowania harmonii, osiągnąć można wyłącznie pracą i wytrwałym ćwiczeniem.

Pilnością i wytrwałością możesz bardzo wiele osiągnąć.Robert Schumann (1810-1856)

Oto specyfika harmonii. Tu się nie da pójść na skróty, tu się nie da „zakuć” na dzień przed sprawdzianem. Pod tym właśnie względem jest to przedmiot PRAKTYCZNY, funkcjonujący na identycznych zasadach, jak nauka gry na instrumencie.

Ze wszystkich działów teorii muzyki, nauka harmonii jest niewątpliwie jednym z najważniejszych i najobszerniejszych działów, dotyczy bowiem najbardziej istotnego i skomplikowanego elementu muzyki artystycznej, tj. tego, który przejawia się we współbrzmieniach dźwięków i w następstwach tych współbrzmień po sobie.Kazimierz Sikorski (1895-1986)

Ale… nie wolno się zniechęcać. Nim przejdziemy do spraw ułatwiających naukę, podrzucam jeszcze jeden inspirujący cytat:

Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. Sukces odnoszą ci, którzy potrafią zmusić się do pracy.Johann Wolfgang von Goethe (1749-1832)

 

 

 

 

łatwo

Harmoniczne zasady to drogowskazy służące stworzeniu dobrej konstrukcji. Można w nich widzieć analogię do podstawowej zasady obowiązujących lekarzy: Primum: non nocere, co się wykłada: Przede wszystkim: nie szkodzić. Reguły te są precyzyjne; od stopnia ich opanowania zależy umiejętność (łatwość) ich użycia. I chociaż zasad można by wyliczać bez liku, cała harmonia sprowadza się w gruncie rzeczy do kilku wskazówek:

Do łączenia akordów potrzebujesz tylko trzech reguł:
1) unikaj kwint i oktaw równoległych;
2) unikaj postępu o interwały zwiększone;
3) unikaj ukośnego brzmienia półtonu.
Alfred Hill (1870-1960)

Jak się już rzekło, szkolna harmonia bazuje na znanym systemie dur-moll, zwanym funkcyjnym. Z brzmieniem tym oswajani jesteśmy od dziecka i podświadomie go wyczuwamy. Jeśli na harmonię spojrzymy PRAKTYCZNIE, czyli przez jej rzeczywisty pryzmat, znajdziemy tu ogromną pomoc w nauce, opierającą się na słuchowej weryfikacji. I odwrotnie: jeśli potraktujemy ją BEZPOSTACIOWO – a więc czysto teoretycznie, nigdy nie spamiętamy reguł, kontekstów i wyjątków i w konsekwencji będziemy nią obciążeni i zniechęceni.

Kiedy realizacja reguł jest niemożliwa, ostatecznym sędzią powinno być ucho.Karl Merz (1834-1890)

Na początku nauki zazwyczaj posługujemy się wyłącznie triadą harmoniczną. Dzięki temu, że w niej zawierają się wszystkie dźwięki danej gamy, możemy nią zharmonizować każdą diatoniczną melodię dowolnej tonacji! Mało tego, umiejętne operowanie triadą w zupełności wystarczy do stworzenia pięknej harmonii. Nie mój to wymysł, ale cytowane już słowa Piotra Czajkowskiego.

Powinno się unikać zbyt wielu akordów dysonujących (...). W triadzie harmonicznej leży prawdziwe piękno współbrzmień.Piotr Czajkowski (1840-1893)

Kwestię naturalnych predyspozycji pominę. Każdy otrzymał na miarę swych możliwości i każdemu powierzono zadanie pomnażania talentów. I choć decyzje w tym względzie można podejmować różne, głęboko wierzę, że inwestycja we własny rozwój jest najlepszą z możliwych.

 

ku pokrzepieniu serc…

Sporo treści, mnogo przestróg i multum argumentów.
Choćby wszystkie zapomnieć, na koniec zostawić chcę następujące przesłanie:

 

a jak osiągnąć harmoniczny sukces?

No dobrze, parafrazując klasyka: harmonia – jaka jest, każdy widzi

W trakcie lektury pochylaliśmy się nad istotą przedmiotu, poznaliśmy jego początki, założenia filozoficzne, podstawy merytoryczne i wymagania, jakie stawia wkraczającym w jej obszar.

Dziś proponuję przewodnik po drodze do harmonicznego sukcesu. W tym celu posłużę się artykułem, jednym z pierwszych, jakie pojawiły się na tej stronie. Można go znaleźć klikając ⇒ w ten link.

 

A wszystkim podejmującym harmoniczną rękawicę, życzę wytrwałości, sukcesów i czerpania nieustannej inspiracji, jaką harmonia oferuje!

🙂