dźwięki obce (cz. 3)

Trzecia odsłona zmagań z dźwiękami obcymi.

Omówione dziś zostaną dźwięki międzyakordowe:
zamienny, oderwany i odskakujący.

Dopełnieniem całości będzie ogólne podsumowanie.

 

mała rekapitulacja

Wśród dźwięków obcych II rodzaju – występujących na słabej części taktu – znajdziemy dźwięki:

  1. PRZEJŚCIOWY
  2. POMOCNICZY
  3. WYPRZEDZAJĄCY
  4. ZAMIENNY
  5. ODERWANY
  6. (ODSKAKUJĄCY)

Mogą one występować w jednym, dwóch lub więcej głosach jednocześnie.
Można użyć dźwięków obcych tej samej odmiany (np. dwóch przejściowych, pomocniczych) lub mieszać je dowolnie (np. zamiennyoderwanym). Wreszcie można im przypisać w tym samym akordzie różne wartości rytmiczne.

Warunki użycia wyczerpują się na dobrą sprawę w zasadach rozwiązywania dysonansów oraz logicznym i konsekwentnym prowadzeniu melodii głosów.

 

dźwięk zamienny (skrót: z.)

To osiągnięty skokiem dźwięk obcy, który następnie rozwiązuje się o sekundę.
(Jest bliźniaczo podobny do następnego, dźwięku oderwanego, gdzie występuje ten sam ruch, lecz w odwrotnej kolejności: postęp o sekundę, a następnie skok).

Rozwiązanie dźwięku zamiennego może następować na:

  • dźwięk akordowy tej samej funkcji (przykł. 1-2)
  • składnik innego akordu (przykł. 3-4)
  • inny dźwięk obcy w tej samej lub innej funkcji (przykł. 5-6)
dźwięk zamienny

dźwięk oderwany (skrót: od.)

To krok sekundowy, po którym następuje skok. Jak już wcześniej wspomniano, jest to odwrotność dźwięku zamiennego. Niuanse nazewnicze najłatwiej uchwycić, zdaje się, rozpatrując je z punktu widzenia rozwiązania. Dźwięk oderwany jest oddalony (oderwany) od nuty stanowiącej jego rozwiązanie.

Po dźwięku oderwanym może występować:

  • dźwięk akordowy tej samej funkcji (przykł. 1-2)
  • składnik innego akordu (przykł. 3-4)
  • inny dźwięk obcy w tej samej lub innej funkcji (przykł. 5-6)
dźwięk oderwany

Zygmunt NoskowskiMarkiem Zawirskim wskazują na dalekie podobieństwo tegoż dźwięku z pomocniczym (mordentem):

Z. Noskowski, M. Zawirski, Wykład praktyczny harmonji, Warszawa 1904, s. 161

 

właściwości, zasady użycia

Wprowadzenie dźwięku zamiennego/oderwanego nie usuwa kwint równoległych. Co więcej: może je wręcz spowodować. Wzorem więc zasad kontrapunktu, należy wystrzegać się kwint i oktaw równoległych, występujących „na akcentach”:

dźwięk zamienny i oderwany: typowe błędy

Ukośne brzmienie półtonu, występujące między dźwiękiem obcym a akordowym jest dozwolone.

 

dźwięk odskakujący (skrót: ods.)

Alfred Bączkowicz

To w zasadzie ewenement i swoiste niedopatrzenie zarazem. O dźwięku tym nie traktuje żadna z uznanych pozycji teoretyczno-muzycznych. A nie ulega wątpliwości, że osiągnięcie i rozwiązanie dysonansu skokiem jest jeszcze jedną okolicznością, w jakiej dźwięk obcy może wystąpić.

Zaobserwowanie tego faktu oraz jego przedstawienie to zasługa Alfreda Bączkowicza, związanego z diecezją opolską zasłużonego organisty i pedagoga. W swoim skrypcie do nauki harmonii opisał zjawisko i zaproponował nazwę. We wstępie czytamy:

Nazwy dźwięków obcych są identyczne jak w większości podręczników do nauki harmonii. Dodana została jedynie nowa nazwa dźwięku obcego drugiej grupy, gdy przed nim i po nim jest skok. Np. w tonice w C-dur sopran wykonuje skoki c2 a1 c2. Wówczas a1 jest dźwiękiem odskakującym.
(A. Bączkowicz, Harmonia, Opole 2006, s. 5)

Przyznam szczerze, że dopiero kiedy przeczytałem opis tegoż dźwięku, zwróciłem uwagę na jego brak w teorii harmonii. Choć prawdę powiedziawszy, będzie on chyba najrzadziej występującym dźwiękiem pozaakordowym.

W samym skrypcie brak wskazań odnośnie do jego użycia, a autor ograniczył się do zaledwie jednego przykładu nutowego. Bazując jednak na podanej deskrypcji, przedstawiam swoje przykłady dźwięku odskakującego, rozwiązującego się na:

  • dźwięk akordowy tej samej funkcji (przykł. 1)
  • składnik innego akordu (przykł. 2)
  • inny dźwięk obcy w tej samej lub innej funkcji (przykł. 3-4)
  • powodującego błąd równoległości, powstały w wyniku nieodpowiedniego użycia (przykł. 5)
dźwięk odskakujący

zamiast zakończenia

Tyle więc teorii. Spróbujmy dokonać ogólnego podsumowania dźwięków obcych:

  1. To dźwięki nienależące do akordu, z nim współbrzmiące i zakłócające jego tercjową budowę; wymagają odpowiedniego rozwiązania.
  2. Nie powodują zmiany funkcji.
  3. Dzielą się na opóźnienia i międzyakordowe: pierwsze pojawiają się wraz z akordem, drugie – pomiędzy nimi, w trakcie ich trwania.
  4. Do grupy międzyakordowych zaliczamy dźwięk przejściowy, pomocniczy, wyprzedzający, zamienny, oderwany i odskakujący.
  5. Mogą wystąpić w każdym głosie lub kilku naraz; mogą składać się wyłącznie z jednego gatunku lub być mieszane.
  6. Wymagają dokładnego opisania ruchu poszczególnych składników.
  7. Upraszczają szkielet harmoniczny i ożywiają brzmienie opracowania.
  8. Opóźnienie niweluje kwinty równoległe, ale nie usuwa paralelnych oktaw.
  9. Nieumiejętne użycie dźwięków międzyakordowych powoduje błąd równoległości.
  10. Stanowią podstawę figuracji.

bonus: garść ciekawostek

Nazwa „dźwięk zamienny” (zastępczy) określała pierwotnie każdy dźwięk obcy (gdyż występował on w zastępstwie dźwięku akordowego):

P. Rytel, Harmonja, Warszawa 1930, s. 40

Mirosław Niziurski wspólną nazwą „dźwięki zamienne” określa pomocniczy, zamienny i oderwany:

M. Niziurski, Harmonia, Warszawa 1984, s. 157

Interesującą interpretację w swoim podręczniku podają Zygmunt NoskowskiMarek Zawirski. Ich zdaniem, za pomocą nut zamiennych można usprawiedliwić równoległe postępy jawne oraz ukryte. Fakt ten – odbiegający od współczesnej wykładni – należałoby wyjaśnić wspomnianą powyżej nieścisłością terminologiczną.

Z. Noskowski, M. Zawirski, Wykład praktyczny harmonji, Warszawa 1904, s. 158-159

Według interpretacji przyjętej przez Jana Gawlasa, dźwięk odskakujący stanowi odmianę dźwięku zamiennego (różny jednak od propozycji A. Bączkowicza):

J. Gawlas, Harmonia funkcyjna, Kraków 1973, s. 55

W umiejętnym użyciu dźwięków obcych różnych odmian, Antoni Chlondowski widzi ozdoby harmoniczne – nuty wypełniające – prowadzące do figuracji harmonicznej i melodycznej:

A. Chlondowski, Nauka harmonji, Przemyśl 1929, s. 74-75.