wprowadzenie do harmonii (IV)

No dobrze, parafrazując klasyka: harmonia – jaka jest, każdy widzi… W szeregu ostatnich wpisów pochylaliśmy się nad istotą przedmiotu, poznaliśmy jego początki, założenia filozoficzne, podstawy merytoryczne i wymagania, jakie stawia wkraczającym w jej obszar. Dziś proponuję przewodnik po drodze do harmonicznego sukcesu. W tym celu posłużę się artykułem, jednym z pierwszych, jakie pojawiły się na tej stronie. Dla ułatwienia, zamieszczam go w całości poniżej.

wprowadzenie do harmonii (III)

Trzecia odsłona inicjacji harmonicznej. Mając już jako-tako zarysowaną specyfikę przedmiotu, można zadać sobie pytanie: „Czy będzie łatwo”? Cóż, sprawa nie jest taka oczywista. Spróbujmy więc znaleźć odpowiedź we frapującej kwestii.  

wprowadzenie do harmonii (II)

Druga część rozważań poświęconych filozofii harmonii. Dotychczas omówiliśmy znaczenie słowa „harmonia” i przypomnieliśmy, które z zagadnień teoretycznych wiążą się, jednak pośrednio, z harmonią. Dziś spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: jaki sens ma nauka o współbrzmieniach i do czego można ją wykorzystać.

wprowadzenie do harmonii (I)

Każdy wrześniowy powrót do szkolnej rzeczywistości jest dla niektórych początkiem harmonicznej przygody. Zanim jednak podejmie się ten trud, warto zdobyć pewne przygotowanie, warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Chcąc wyjść naprzeciw tym postulatom, zapraszam na kilka odcinków nowej serii poświęconej procesowi harmonicznego wtajemniczenia!

akordy jednoimienne

Jeśli idzie o triadę harmoniczną, w każdej tonacji majorowej i minorowej możemy użyć odmiennych trybem akordów budowanych na IV i V stopniu. Ponieważ ich prymy to ten sam dźwięk, nazywamy je jednoimiennymi. I chociaż poznanie nowych środków umożliwia coraz ciekawszą harmonizację, początki mogą budzić wątpliwości: co z czym łączyć oraz kiedy z czego skorzystać. Chcę więc podać kilka sprawdzonych porad, jak się z nimi uporać.