D-S: czy to w ogóle możliwe? (II)

D–S: łączenie dominanty z subdominantą. To sztandarowy zakaz, przynajmniej w myśl „szkolnych” reguł. Jednak w określonych przypadkach sztywne, podręcznikowe prawidła tracą swą moc, oficjalnie przyzwalając na niemożliwe. Duga odsłona rozważań na temat możliwości łączenia D–S.

D-S: czy to w ogóle możliwe? (I)

D–S: łączenie dominanty z subdominantą. To sztandarowy zakaz, przynajmniej w myśl „szkolnych” reguł. Jednak w określonych przypadkach sztywne, podręcznikowe prawidła tracą swą moc, oficjalnie przyzwalając na niemożliwe. Kiedyż więc możliwe jest następstwo D–S?

akordy jednoimienne

Jeśli idzie o triadę harmoniczną, w każdej tonacji majorowej i minorowej możemy użyć odmiennych trybem akordów budowanych na IV i V stopniu. Ponieważ ich prymy to ten sam dźwięk, nazywamy je jednoimiennymi. I chociaż poznanie nowych środków umożliwia coraz ciekawszą harmonizację, początki mogą budzić wątpliwości: co z czym łączyć oraz kiedy z czego skorzystać. Chcę więc podać kilka sprawdzonych porad, jak się z nimi uporać.