przewroty (I)

Budowa akordów oraz zagadnienie ich przewrotów ma szerokie zastosowanie w nauce harmonii.

W szeregu artykułów spróbujemy uporządkować wiadomości dotyczące postaci akordów. Szczególnie skupimy się na wskazaniu możliwościkorzyści płynących ze świadomego i umiejętnego stosowania akordów w przewrotach.

Będzie to, jak sądzę, swoiste kompendium wiedzy.

 

prologo…

Zacznijmy od spraw oczywistych.

Każdy akord składa się z co najmniej trzech dźwiękówskładników akordu − spośród których każdy pełni ważną, choć inną od pozostałych, funkcję:

składniki akordu

PRYMA to fundament akordu, jego „baza”. Stanowi punkt odniesienia wobec pozostałych składników. Nadaje wreszcie strukturze nazwę — np. akord majorowy zbudowany od dźwięku c nazwiemy C-dur.

TERCJA czerpie swą nazwę stąd, że jest to składnik oddalony właśnie o trzy stopnie od prymy (tworzy z nią takiż interwał). Rozmiar tercji decyduje o trybie akordu: w akordzie minorowym występuje tercja mała, w majorowym zaś – wielka.

KWINTA wreszcie – leżąca pięć stopni dalej, niż pryma – nie tylko stanowi trzeci składnik akordu, ale również określa tryb akordu: kwintę czystą spotykamy w trójdźwiękach minorowym i majorowym, kwintę zmniejszoną – w akordzie zmniejszonym, a kwintę zwiększoną w – w zwiększonym.

rola tercji i kwinty
czterodźwięki

W przypadku czterodźwięków sprawa wygląda podobnie. Dodatkowy składnik stanowi integralny element współbrzmienia, bez którego akord staje się zwykłym trójdźwiękiem.

Trzeba też wiedzieć, że obok najpopularniejszej dominanty septymowej istnieją inne formy akordów o czterech składnikach. Są to:

  • trójdźwięk majorowy z dodaną septymą wielką,
  • trójdźwięk minorowy z dodaną septymą małą, — oba o wybitnym znaczeniu kolorystycznym,
  • trójdźwięk majorowy lub minorowy z dodaną sekstą, zwany akordem Rameau.

Ich użycie znacząco wzbogaca właściwości brzmieniowe utworu. Dwa pierwsze stanowią urozmaicenie kolorystyczne; trzeci zaś wprowadza nowy rodzaj napięcia energetycznego, a tym samym spełnia funkcję harmoniczną. O akordach z dodaną sekstą pisałem ⇒ w tym artykule.

 

wielodźwięki

Istnieją także pięciodźwięki, wśród których (czyli: obok innych) honorowe miejsce zajmuje dominanta nonowa w swych rozmaitych odmianach.

Jest to bodaj najbardziej rozbudowany akord, jeśli idzie o ilość składników, jaki powszechnie stosuje się w „szkolnej” praktyce harmonicznej. Za sprawą dużej liczby dysonansów wprowadza on maksymalne napięcie, na jakie pozwala użycie trójdźwięków niealterowanych, działając w ramach systemu dur-moll.

Pięciodźwięk nonowy doczekał się już szczegółowej analizy dostępnej ⇒ pod tym adresem.

Sześciodźwiękisiedmiodźwięki – a więc akordy undecymowetercdecymowe – śmiało mogą być wykorzystywane, lecz w praktyce sięga się po nie rzadko. Owe urocze paciorkowce nie wzbogacają bowiem brzmienia aż tak dalece, jak cztero- i pięciodźwięki wobec trójdźwięków. Akordy ośmiodźwiękowe nie istnieją, gdyż ostatni składnik miałby tę samą wysokość, co pryma: byłby więc jej powtórzeniem.

W akordach tych konieczna jest redukcja ilości składników, aby „pomieścić” je w przyciasnych ramach czterogłosowej faktury chóralnej. Zabieg ten osłabia brzmienie i w praktyce wyłącza je z powszechnego użycia.

Oto fragment wypowiedzi Władysława ŻeleńskiegoGustawa Roguskiego na temat zasad wykorzystania sześcio- i siedmiodźwięków.

W. Żeleński, G. Roguski, Nauka harmonji oraz pierwszych zasad kompozycji, Warszawa 1899, s. 91

Systematyki akordowej koniec.
Uff.

 

postaci akordu

Akordy mają różne postaci. Te zaś wynikają z rozmieszczenia poszczególnych składników w ramach swojej jednostki akordowej.

Najbardziej typową postać ma taki trójdźwięk, który zbudowany został od dźwięku zasadniczego, fundamentalnego – czyli swojej prymy. Postać tę, w której pryma jest usytuowana najniżej, nazywamy postacią zasadniczą. Brzmienie akordu w takim układzie jest najbardziej czytelne, najbardziej wyraźne i nie pozostawia wątpliwości, o jaki akord chodzi. Warto ten fakt odnotować w pamięci, gdyż taki prosty wniosek stanowi uzasadnienie niektórych reguł harmonicznych.

akordy w postaci zasadniczej

Ilość postaci, jakie może przybrać akord jest tyle, z ilu dźwięków się on składa: trójdźwięki mają trzy postaci, czterodźwięki – cztery, pięciodźwięki – pięć.

 

przewroty

Obok postaci zasadniczej istnieją także przewroty. Mówimy o nich wtedy, kiedy składnikiem znajdującym się najniżej w konstrukcji jest każdy inny, z wyjątkiem prymy. Innymi słowy mówiąc: kiedy w danym akordzie jego pryma NIE JEST umieszczona najniżej, wówczas akord występuje w przewrocie.

Ilość przewrotów łatwo wyliczyć na podstawie prostego równania: ilość składników akordu minus 1 = ilość przewrotów.

Jeśli więc akord ma trzy składniki, ma tylko dwa przewroty.
Powiem teraz to samo, ale innymi słowami: Trójdźwięk ma trzy różne postaci, wśród których są dwa przewroty: postać zasadnicza, I przewrót i II przewrót.

Przewroty powstają z przeniesienia najniższego składnika oktawę wyżej. Trójdźwięki możemy w ten sposób przewrócić tylko dwa razy; za trzecim otrzymamy postać zasadniczą w wyższej oktawie:

 

zamiast zakończenia

Z punktu widzenia aktualnie przyjętych zasad muzyki wyszczególniamy postać zasadniczą oraz przewroty akordów. Jest to dla nas ciągle ta sama rzeczywistość: wiemy, że jakkolwiek ułożylibyśmy dźwięki c-e-g, za każdym razem mamy do czynienia z tym samym, choć nie takim samym, akordem C-dur: c-g-e, e-c-g, e-g-c, g-c-e, g-e-c, …

Jednak nie od zawsze ta świadomość była powszechna.

Jeszcze w okresie wczesnego baroku poszczególne postaci tego samego akordu postrzegano jako kompletnie różne współbrzmienia. (Tu przez chwilę pomyślmy, jakiej mnogości reguł i zasad podlegało to zjawisko). Dopiero gdy w osobie Jean Philippe Rameau (1683-1764) pojawił się wybawiciel, który uporządkował panujący podówczas chaos, percepcja harmonii stała się znacznie przystępniejsza.

Zainteresowanych odsyłam do polskiego przekładu traktatu Mistrza: Miłosz Aleksandrowicz, Teoria harmonii Jeana Ph. Rameau, Lublin 2014

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *