Kolejna odsłona „harmonicznych mistrzów”: dzieje legendarnej Salezjańskiej Szkoły Organistowskiej w Przemyślu. Autorem obszernego tekstu jest ks. Jan Ślósarczyk sdb. Serdecznie zapraszam → do interesującej lektury!
Archiwum tagu:Salezjańska Szkoła Organistowska w Przemyślu
sylwetki mistrzów: ks. I. O. Mański
Zapraszam na spotkanie z kolejną muzyczną osobistością. Ślązak, który za życia trzykrotnie zmieniał swoje personalia. Kompozytor, którego talent zwrócił uwagę prof. K. Sikorskiego. Wreszcie salezjanin, którego misją była praca dla młodzieży. Ksiądz Idzi O. Mański…
sylwetki mistrzów: ks. K. Lewandowski
Chcę dziś przedstawić kolejną postać, która odcisnęła na mnie swe muzyczne piętno. Nie miałem okazji spotkać go osobiście, bo dzieliły nas pokolenia. Z dorobkiem jego życia zetknąłem się pośrednio i niejako przypadkiem. Był on wychowawcą i nauczycielem harmonii Wiesława Pilacińskiego, mojego organisty. A to właśnie jego gra była pierwszym impulsem do fascynacji światem współbrzmień i akordowych następstw. Zapraszam zatem na opowieść o ks. Karolu Lewandowskim!
omówienie: Antoni Chlondowski
Jako że ostatnio przybliżyłem postać ks. Antoniego Chlondowskiego, postanowiłem pójść za ciosem i rozprawić się z jego podręcznikiem. Nauka harmonji ukazała się w 1929 roku w Przemyślu, jako “zwięźle i przystępnie opracowany” podręcznik dla uczniów szkół organistowskich. Czy wykład Chlondowskiego wniósł coś istotnego dla polskiej szkoły harmonii? Czy autor zdradził sekret swej bogatej i natchnionej metody harmonizacji? I czy rzeczywiście jest to podręcznik “zwięzły i przystępny”? Na pytania te i inne …
sylwetki mistrzów: ks. A. Chlondowski
Kontynuując sagę „harmonicznych mistrzów”, chcę dziś przedstawić sylwetkę Antoniego Chlondowskiego. Postać to nader interesująca. Był wszak księdzem, doktorem filozofii, muzykiem, autorem licznych pieśni kościelnych oraz założycielem i pierwszym dyrektorem przemyskiej szkoły dla organistów. Specjalnie dla potrzeb tej placówki przygotował podręcznik do nauki harmonii. Prywatnie zaś pochodził ze znanej wówczas rodziny, choć fakt ten skrywał właśnie pod przybranym pseudonimem, pod którym był najlepiej rozpoznawalny…
