modulacje (cz. 4)

Jeśli modulację uznać za ukoronowanie całej nauki harmonii, to modulacja enharmoniczna jest zwieńczeniem działu zajmującego się nauką zmiany tonacji. Bazuje ona na enharmonii, czyli możliwości odmiennego zapisu dźwięków identycznych w swym brzmieniu, i daje nieograniczone wręcz możliwości.

A jak to wygląda w praktyce?

 

o enharmonii

koło kwintowe w stroju naturalnym

Zjawisko równoważności enharmonicznej jest własnością dźwiękowego stroju równomiernie temperowanego. System ten polega na celowym niedostrojeniu interwałów naturalnych, co w efekcie pozwala „domknąć” koło kwintowe.

Do popularyzacji tegoż stroju niewątpliwie przyczyniło się wydanie w 1722 roku, czyli dokładnie trzysta lat temu, Das Wohltemperierte Klavier – epokowego dzieła J. S. Bacha, o którym niedawno wspominałem (⇒ w tym wpisie).

Wprowadzenie równomiernej temperacji ustaliło 24 równorzędne tonacje, między którymi możemy swobodnie modulować.

 

modulacja przez wykorzystanie enharmonii

Jak pamiętamy, istotą modulacji jest zmiana znaczenia funkcji akordu. Do tej pory takie przemianowanie było możliwe przez odpowiednie zestawienie akordów funkcjonujących w różnych tonacjach (modulacja diatoniczna) oraz przez alterację poszczególnych składników (modulacja chromatyczna).

Enharmonia daje jeszcze jedną możliwość: zmienić zapis graficzny dźwięku, co z kolei decyduje o jego istocie: nazwie, funkcji, kierunku rozwiązania itp. Jednocześnie odbywa się to z zachowaniem dotychczasowego brzmienia.

Wydaje się to być stosunkowo prostym środkiem do osiągnięcia zmiany tonacji. Stąd wielu kompozytorów chętnie z niej korzystało, prześcigając się w wynajdywaniu „nowych” (oryginalnych) sposobów osiągania nowych tonacji. Właściwość równoważności enharmonicznej dawała im w tym względzie nieograniczone pole do artystycznego działania.

Jednak istnieje też „druga strona medalu”: słuch nie widzi notacji, dlatego modulacja ta wymaga dobrego rozplanowania brzmienia. Zwracają na to uwagę autorzy Zasad modulacji, pisząc:

Identyczność brzmienia w stroju temperowanym tonów podwyższonych i obniżonych umożliwia zmianę ich tendencji, co w konsekwencji zmusza niejako słuch do momentalnego przestawienia się, i to ex post, na tendencję przeciwną do tej, jaką odczuwał w danej alteracji, ze względu na poprzedzający ją kontekst.

(A. Frączkiewicz, M. Fieldorf, Zasady modulacji, Kraków 1988, s. 80)

Natomiast jeśli idzie o sposoby, enharmonicznie zamienić możemy akord z jednej tylko tonacji (jeden, kilka lub wszystkie składniki) lub też oba akordy: z tonacji początkowej i docelowej. Ilość kombinacji jest więc ogromna, a owa złożoność czyni ją bodaj najtrudniejszym typem modulacji (z perspektywy uczących się).

 

trzy szybkie sposoby…

il numero uno

Najprostszy typ modulacji enharmonicznej wykorzystuje czterodźwięk małotercjowy, czyli D9> 1  . Jest on bezpostaciowy – to znaczy, że słuchem nie jesteśmy w stanie odróżnić jego przewrotów. W systemie tonalnym istnieją tylko trzy takie akordy, budowane od dźwięków h, ccis (każdy następny jest przewrotem wcześniejszych).

czterodźwięk małotercjowy

Weźmy dla przykładu pierwszy akord: jego podstawę, h, możemy zinterpretować jako tercję D – oznaczać to będzie, że jesteśmy w tonacji C-dur lub c-moll. Ponieważ w przewrotach brzmienie pozostaje takie samo, każdy następny składnik również możemy uznać za tercję D, czym zmienimy tonacje:

enharmonia czterodźwięku małotercjowego

Syntetyczne ujęcie rozwiązań przedstawił Mikołaj Rimski-Korsakow:

Tabela wszystkich rozwiązań czterodźwięku zmniejszonego
(M. Rimski-Korsakow, Harmonia, Kraków 1970, s. 127)

 

Nie dość tego: akord ten można również potraktować jako wtrącony, dzięki czemu da się nim osiągnąć każdą tonację (w przeciwieństwie do „zaledwie” szesnastu przedstawionych wyżej):

M. Niziurski, Harmonia, Warszawa 1984, s. 183

 

Czterodźwięk małotercjowy oparty na kwincie można przemianować na D7 z opóźnieniem 2-1 w nowej tonacji, np.:

modulacja przez D7 w nowej tonacji (A. Frączkiewicz, M. Fieldorf, Zasady modulacji, Kraków 1988, s. 87)

 

Akordowi zmniejszonemu można też nadać znaczenie alterowanej formy subdominantowej:

modulacja przez formę subdominantową
(A. Frączkiewicz, M. Fieldorf, Zasady modulacji, Kraków 1988, s. 90-91)

 

Wreszcie D9> 1   można uznać jako akord z potrójnym opóźnieniem: tercji, kwinty i septymy od dołu:

czterodźwięk zmniejszony jako potrójne opóźnienie
(A. Frączkiewicz, M. Fieldorf, Zasady modulacji, Kraków 1988, s. 93)

 

il numero due

Bezpostaciowy jest również trójdźwięk zwiększony. Przez jego enharmoniczną zamianę, możemy kilkukrotnie rozwiązać go na inny akord, np.:

enharmonia trójdźwięku zwiększonego
(A.Frączkiewicz, M.Fieldorf, Zasady modulacji, Kraków 1988, s.97)

Aby jednak móc go bezproblemowo użyć, trzeba zadbać o odpowiednie ustawienie w tonacji docelowej, np. podwojona tercja, dodanie septymy → jeśli pełni funkcję D5<, kwinta zwiększona ≅ seksta mała w sopranie itp.

 

il numero tre

Modulacja przez trójdźwięk majorowy z dodaną septymą małą (czyli D7).

Zamieniając enharmonicznie małą septymę na sekstę zwiększoną, otrzymuje się nową postać akordu. Jest to °S71< w tonacji oddalonej o 2> niżej. Ważne przy tym jest, aby odpowiednio ustawić modulującą D7 – oprzeć na prymie lub septymie:

M. Niziurski, Harmonia, Warszawa 1984, s. 185

 

bonus: modulacyjne tricki

przesunięcie modulacyjne

Jest to zmiana tonacji pozbawiona procesu modulacji.
W praktyce oznacza to, że po zakończeniu myśli muzycznej, utrzymanej w jednej tonacji (a więc: po kadencji), następuje fragment od tej rzeczywistości „oderwany”.
Przykładem może być fragment (jakże sympatycznego) Tańca nr 2 pochodzącego z (nie mniej sympatycznej) II Suity Jazzowej Dymitra Szostakowicza (konkretnie @ 0:24):

Kompozytor w nutach umieścił dwie kreski taktowe, a tuż po nich rozpoczął kolejny odcinek utworu w nowej tonacji.

Przykładu nutowego nie zamieszczam z kilku dość istotnych powodów. Przede wszystkim jest to utwór orkiestrowy; tak więc dla pełnego kontekstu należałoby zamieścić kilka stron partytury. Drugim argumentem jest czytelność tonalna. Mimo że Taniec rozpoczyna się w tonacji D-dur, kompozytor zrezygnował z użycia znaków przykluczowych (występują przygodne znaki chromatyczne). Nowa myśl muzyczna, ilustrująca przesunięcie modulacyjne, utrzymana jest w tonacji C-dur.

Środek ten bardzo często spotyka się w muzyce rozrywkowej; trzy przykłady:
The Police – Every Breath You Take,
Katie Melua – Mary Pickford,
The Rembrandts – I’ll Be There For You

 

modulacja nagła (skrócona)

Działa na zasadzie następstwa zwodniczego, tj. niespodziewanego. Najczęściej dotyczy zmiany trybu akordu, po czym zwykle następuje jego utwierdzenie (tonikalizacja).

Jest to raczej tani chwyt, którego wykorzystanie bardzo zależy od kontekstu harmonicznego oraz wyczucia smaku. Z tego też względu pomija się go w toku „szkolnej” nauki harmonii.

Sposób ten dość sporadycznie wykorzystywany był w klasycyzmie, jednak większą popularnością cieszył się w epoce następnej.

modulacja skrócona
(A. Frączkiewicz, M. Fieldorf, Zasady modulacji, Kraków 1988, s. 113)

  ∴

zamiast podsumowania

Cóż powiedzieć? Z góry zakładałem, że ten typ modulacji nie doczeka się instruktażu „krok po kroku”. Tak więc po ogólnym przedstawieniu podstawowych możliwości enharmonicznej zmiany tonacji, zostawiam Czytelnika z ciekawostką – tonacją, jaką utworzył Kazimierz Sikorski:

K. Sikorski, Harmonia, wydanie skrócone, Warszawa 1955, s. 489

Odkładając żarty i ciekawostki na bok, poniżej zamieszczam kilka ćwiczeń związanych z modulacją, głównie diatoniczną. Niechże one będą swoistym podsumowaniem intelektualnych zmagań oraz zaproszeniem do uruchomienia cennych pokładów własnej kreatywności. 🙂

 

zadania utrwalające:

Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *